Wskaźnik menedżerów logistyki, obrazujący koniunkturę w przemyśle, spadł w lipcu do 55,0 pkt, z 55,3 pkt miesiąc wcześniej - podał Reuters. Ekonomiści spodziewali się wzrostu do 55,6 pkt. Czerwcowy wynik był najlepszy od krótkotrwałego boomu związanego z wejściem Polski do UE w 2004 r.
Wskaźnik powstaje na podstawie ankiet wśród około 300 menedżerów krajowych firm. Utrzymywanie się indeksu powyżej 50 pkt wskazuje, że sektor przemysłowy nadal się rozwija, tyle że w lipcu dynamika była nieco mniejsza niż miesiąc wcześniej.
Mniejszy niż miesiąc wcześniej był wzrost produkcji, a także zamówień (zarówno krajowych, jak i eksportowych). Nadal rosły zaległości produkcyjne krajowych firm, chociaż tempo ich przyrostu udało się firmom nieco ograniczyć. W lipcu mieliśmy do czynienia w przemyśle z utrzymaniem się tendencji wzrostu zatrudnienia, ale była ona nieco słabsza niż w poprzednim miesiącu.
Z badania wynika, że największym problemem krajowych firm jest wzrost kosztów produkcji. Skarży się na to coraz więcej przedsiębiorstw. Wprawdzie rośnie odsetek firm, które przyznają, że ceny sprzedaży ich produktów poszły w górę, ale przedsiębiorstwom nie w pełni uda się skompensować wyższe koszty wytworzenia towarów podwyżkami cen wyrobów gotowych.