Reklama

Nadal nad luką

Publikacja: 04.08.2006 08:05

Wczorajsza sesja pokazała, jak słaby jest popyt. Istniała szansa na jakieś większe odbicie, ale sił kupującym starczyło jedynie na dobry początek notowań. Reszta dnia to już tylko spadek cen. Na wykresie widać linię trendu wzrostowego, która została przełamana. Tym samym można przyjąć, że wyszliśmy z klina zwyżkującego, co ma negatywne konsekwencje, bo sugeruje, że spadek nie skończy się tak szybko.

Takie przypuszczenia są tym bardziej zasadne, że przecież cały ten wzrost, który się w klin ukształtował, cały czas budził wiele

wątpliwości. Brakowało potwierdzenia w skali obrotów i było mnóstwo sytuacji sygnalizujących próby podciągania cen. Zlecenia koszykowe w większym stopniu wpływały na wartość indeksu niż świadczyły o faktycznej chęci

zakupów.

By jednak za szybko nie wpadać w niedźwiedzią euforię, trzeba zaznaczyć, że potrzeba jeszcze zamknięcia luki hossy wykreślonej dwa tygodnie temu. Wczoraj się to nie udało. Być może okaże się to nawet przyczynkiem do odbicia kierującego się hasłem obrony wsparcia i "magicznego" poziomu 3000 pkt. Że to działa, pokazał wczoraj sam rynek. Gdy tylko ceny kontraktów zbliżyły się do okolic 3000 pkt, zaraz zaczęła spadać liczba otwartych pozycji.

Reklama
Reklama

To sugerowało, że część posiadaczy krótkich pozycji już postanowiła zrealizować szybki zysk.

Ceny jeszcze spadały, ale już

powoli.

Wspomniane odbicie wydaje się dość prawdopodobne, choćby właśnie przez ten respekt przed poziomem wsparcia. Przyjdzie więc nam kierować się hasłem: "Po korekcie go poznacie". Wspominam o nim przy każdej okazji, gdy na rynku zaczyna kształtować się korekta. Siła i głębokość tej korekty jest jednym z podstawowych czynników, który pozwala na ocenę determinacji aktualnie dominującej strony rynku. W tym wypadku po skali odbicia będziemy

w stanie ocenić, jak silnie czuje się podaż.

Dziś opublikowany zostanie raport o stanie rynku pracy w USA. To główna informacja tego tygodnia. Jest ona ważna także z tego powodu, że faktycznie nie wiadomo, jak rynek zareaguje na dobre, a jak na złe dane. Do tej pory każde dobre dane były przyjmowane z rezerwą, gdyż oznaczały kolejną podwyżkę stóp procentowych. Czy i tym razem będzie tak samo? Patrząc po zachowaniu się rynku akcji w środę trzeba założyć, że tym razem będzie podobnie. Złe dane ucieszą rynek akcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama