Wydarzeniem dnia była zaskakująca podwyżka stóp procentowych przez Bank Anglii. Oliwy do ognia dolał szef EBC, który zasugerował, że w obliczu rosnącego zagrożenia inflacją wczorajsza (zgodna z oczekiwaniami) podwyżka może nie być ostatnia. Doniesienia te natychmiast pogrążyły notowania dolara. Po chwilowej środowej korekcie euro powróciło powyżej 1,28 USD, czyli do wartości bliskiej dwumiesięcznemu maksimum. Jastrzębie posunięcia europejskich władz monetarnych są tym niebezpieczniejsze dla dolara, że w USA szanse na kolejne podwyżki stóp są coraz mniejsze. To, jak zmieniają się oczekiwania rynku, widać choćby w notowaniach dolarowej 6-miesięcznej stopy Libor, która niedawno zaczęła systematycznie spadać. Dolarowi nie sprzyja także analiza techniczna. Już w poniedziałek kurs euro wybił się w górę z obejmującej ponad dwa miesiące formacji zniżkującego kanału. W dłuższej perspektywie ów kanał można traktować jako flagę zapowiadającą kontynuację trendu wzrostowego EUR/USD zapoczątkowanego w pierwszych miesiącach tego roku.