Reklama

Szybki rozwój to główna zaleta krajów bałtyckich

Publikacja: 10.08.2006 08:36

Dla polskich inwestorów rynki finansowe krajów bałtyckich pomimo bliskości geograficznej są mało znane. Czym mogą zachęcić polskie podmioty?

Istotnie rynki Litwy, Łotwy i Estonii są mało znane w Polsce, co nie znaczy, że nie są interesujące. Wysokie tempo wzrostu bałtyckich gospodarek utrzymuje się od kilku lat, a konsekwentnie przeprowadzane reformy uatrakcyjniają ten region, a zarazem działające w nim spółki. Warto dodać, iż w tym roku oczekujemy dwucyfrowego wzrostu gospodarczego we wszystkich krajach regionu. Praktycznie wszystkie kraje mają nadwyżki budżetu państwa, a systemy podatkowe są stawiane za wzór dla innych państw w regionie. Moim zdaniem, dobre perspektywy naszych gospodarek utrzymają się przez kolejne lata. Jeżeli chodzi o strukturę rynku kapitałowego, to wszystkie giełdy tych trzech państw wchodzą w skład grupy OMX, która skupia parkiety skandynawskich i bałtyckich państw.

Czy zauważył Pan w ostatnim czasie zainteresowanie ze strony polskich inwestorów bałtyckim rynkiem? I odwrotnie, czy firmy z Litwy, Łotwy i Estonii chcą działać w Polsce?

Zdecydowanie tak. Jest to jedna z przyczyn, dlaczego nasza firma, Suprema Securities, rozpoczyna tutaj swoją działalność. W maju przeprowadziliśmy międzynarodowe IPO Eesti Ehitus, firmy z branży budowlanej, a kilku polskich inwestorów kupiło jej akcje. Spółka ta bardzo szybko się rozwija i właśnie podała dobre wyniki za drugi kwartał. Warto zaznaczyć, że na "naszych" rynkach jest wiele dynamicznie rozwijających się firm, które mają wskaźniki P/E niewiele wyższe niż 10. To może być interesujące dla polskich inwestorów portfelowych. Jeżeli chodzi o inwestycje bezpośrednie pomiędzy naszymi krajami, to należy pamiętać o przedsięwzięciach takich firm, jak Orlen i Opoczno na Litwie oraz nabycie Jelfy przez litewski Sanitas. Naprawdę dużo się dzieje.

Jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o prywatyzację w regionie? Czy można się spodziewać kolejnych debiutów na miejscowych giełdach.

Reklama
Reklama

Sprzedaż państwowych przedsiębiorstw jeszcze się nie zakończyła, na co wpływa między innymi hamowanie tego procesu przez niektóre partie polityczne. Największa liczba debiutów przypada jednak na prywatny sektor. Jednym z większych tego typu przedsięwzięć była emisja akcji spółki Tallink, wiodącego przewoźnika morskiego w regionie, który wszedł na estońską giełdę w grudniu 2005 r. Pomimo że w ubiegłym roku w regionie miały miejsce tylko trzy debiuty, spodziewamy się wzrostu liczby spółek zamierzających sprzedawać swoje akcje w ofercie publicznej.

Jakie są perspektywy prywatyzacji terminalu naftowego w Ventspils, którym interesuje się polski koncern paliwowy PKN Orlen?

Sprzedaż państwowego pakietu akcji Ventspils Nafta ciągnie się już długo. Trudno jest przewidzieć, czy zakończy się ona w najbliższym czasie.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama