W końcu lipca pisałem, że jest szansa, aby na wykresach takich kluczowych indeksów jak amerykański S&P 500 czy niemiecki DAX wykształciły się optymistyczne formacje odwróconej głowy z ramionami. Zapowiadać one mogły powrót indeksów do majowych szczytów. Na początku sierpnia doszło nawet do przebicia linii szyi tych formacji. Niestety, okazało się to najwyraźniej błędnym sygnałem, gdyż zaraz potem nastąpił ruch powrotny i obecnie indeksy oscylują wokół linii szyi.

Być może jednak szanse na trwalszą zwyżkę nie zostały jeszcze całkiem zaprzepaszczone. Zarówno na wykresie S&P 500, jak i DAX-a w miejsce odwróconej głowy z ramionami powstaje formacja przypominająca zwyżkujący trójkąt. Jego dolne ramię przebiega po dołkach wyznaczających wcześniej głowę i drugie ramię wspomnianej formacji. Z kolei górne ramię trójkąta to linia wybiegająca ze szczytu z początku lipca i przechodząca przez maksimum z sierpnia. W przypadku S&P 500 jest to 1280 pkt, dla DAX-a zaś - 5729 pkt. Zgodnie z teorią zwyżkujący trójkąt zapowiada wybicie w górę i pokaźny wzrost. Pewne wątpliwości budzi natomiast fakt, że zazwyczaj formacja tego rodzaju powstaje w trakcie trendu wzrostowego, tymczasem w tym przypadku stanowiłaby formację przejściową między przeceną zapoczątkowaną w maju a ruchem w górę. Niemniej jedno wydaje się pewne. Górne ramię trójkąta stanowi najwyraźniej bardzo silny opór, skoro uniemożliwił on ukształtowanie się wspomnianej odwróconej głowy z ramionami. W tej sytuacji, jeśli dojdzie do pokonania tej bariery, to powinno to zaowocować zdecydowaną poprawą nastrojów. Z drugiej strony, zanim do przebicia oporu nie dojdzie, nie warto kategorycznie zakładać, że jedynym wyjściem z obecnej patowej sytuacji są zwyżki. Tym bardziej że inny ważny amerykański indeks Nasdaq Composite znajduje się nieustannie w średnioterminowym trendzie spadkowym. Nie zanosi się na to, by zdołał on w najbliższej przyszłości przebić linię tego trendu.