Trwa bardzo dobra passa banków. Łączny zysk poprawił się w II kwartale o przeszło jedną dziesiątą w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami roku. Od początku 2004 r. tylko jeden kwartał przyniósł minimalną obniżkę zysków. W pozostałych mocno rosły. W tym czasie podniosły się z 1,9 mld zł do blisko 8,4 mld zł. Zysków nie udało się poprawić jedynie trzem bankom - DZ Bankowi, Handlowemu oraz Millennium. W przypadku Foristu wzrost był znikomy. Rentowność kapitału własnego sięgnęła 19,5 proc.
Trzeci kwartał z kolei obniżały się natomiat przychody odsetkowe. Przy rosnących portfelach kredytowych, dużej dynamice wzrostu wyniku z prowizji i wsparciu wyników korzystnym saldem rezerw nie ma to istotnego znaczenia. Na dłuższą metę może jednak stanowić wyzwanie, jeśli te czynniki przestaną tak mocno wpływać na zyski. Niewykluczone że pierwsze symptomy tego pojawią się już w III kwartale. Ze względu na bardzo duże zainteresowanie kredytami hipotecznymi w II kwartale związane z zaleceniami nadzoru bankowego w kolejnych miesiącach może spaść dynamika wzrostu. Część osób może też odłożyć decyzję o zakupie nieruchomości ze względu na szybki wzrost cen.
W drugiej połowie roku będzie się też prawdopodobnie obniżać dynamika wzrostu aktywów funduszy inwestycyjnych, więc i prowizje nie będą tak szybko rosły, jak w pierwszej połowie roku.
Duży wzrost zysków kontrastował z zachowaniem kursów, które - przeciętnie licząc - w II kwartale podniosły się symbolicznie. Na tle całego rynku było to i tak dobre osiągnięcie, bo w tym czasie notowania wszystkich firm spadły średnio o 2,6 proc.
Zestawienie uwzględnia spółki: