Spadający popyt na samoloty i pojazdy drogowe zmniejszył w lipcu w Stanach Zjednoczonych zamówienia na dobra trwałe. Z wczorajszego raportu Departamentu Handlu wynika też jednak, że na wysokim poziomie utrzymują się wydatki na wyposażenie firm, takie jak komputery.

W całej amerykańskiej gospodarce zamówienia na dobra trwałe spadły w lipcu o 2,4 proc., po 3,5-proc. zniżce w czerwcu, która okazała się większa, niż pierwotnie szacowano.

Bez uwzględniania środków transportu, zamówienia zwiększyły się o 0,5 proc., bardziej niż przewidywano, i był to ich trzeci z rzędu wzrost. Wynika z tego, że produkcja przemysłowa pozostaje jasnym punktem na ciemniejącym horyzoncie gospodarki. Ekonomiści uważają, że inwestycje w wyposażenie firm i w maszyny, a także popyt zagraniczny choć w części zrekompensują spowolnienie na rynku nieruchomości i w wydatkach konsumpcyjnych.

Schłodzenie koniunktury w tych dziedzinach potwierdził inny wczorajszy raport Departamentu Handlu. Sprzedaż nowych domów spadła w USA w sierpniu o 4,3 proc., a na środkowym zachodzie USA była najmniejsza od 9 lat. Dzień wcześniej podano, że o 4,1 proc. spadła sprzedaż używanych domów. Wzrost średniej ceny nowego domu był najmniejszy od grudnia 2003 r.

Bloomberg