Reklama

Niemieckie budownictwo odżywa

W Niemczech na tyle poprawiła się koniunktura w budownictwie, że w niektórych regionach trudno jest wynająć dźwig czy ciężarówkę

Publikacja: 28.08.2006 09:59

Analityk budowlany monachijskiego instytutu ekonomicznego Ifo Erich Gluch nie ukrywa, że Niemcy mają do czynienia z "eksplozją aktywności budowlanej". Peter Keitel, prezes największej niemieckiej firmy budowlanej Hochtief, jest bardziej wstrzemięźliwy w ocenach: - Nie mówiłbym jeszcze o boomie. Ale po dziesięciu latach spadku rynek się poprawia. Jeśli nadal tak będzie, budownictwo może odzyskać tradycyjną rolę motoru niemieckiej gospodarki.

Podziela tę opinię główny ekonomista do spraw europejskich w londyńskim biurze Merrill Lynch Klaus Baader: - Nawet jeśli sektor budowlany w Niemczech ustabilizuje się, i tak będzie miał znaczący wpływ na tempo wzrostu. W latach 2000-2005 recesja w budownictwie zmniejszała średnio tempo wzrostu PKB o 0,6 pkt proc. każdego roku.

Po dekadzie recesji

Ożywienie długo nie nadchodziło. Wydatki na budownictwo w minionej dekadzie spadły aż o 22 proc., zmniejszając się średnio o 2 proc. co roku. Setki tysięcy ludzi straciło pracę, zbankrutowały nawet tak znane firmy jak Philipp Holzmann i Walter Bau. Przyczyn takiej zapaści trzeba szukać w zjednoczeniu Niemiec w 1990 r. Po wchłonięciu komunistycznej NRD rząd federalny wpompował aż 600 mld USD w pięć wschodnich landów i Berlin. W rezultacie na całym wschodzie są setki opuszczonych wielopiętrowych bloków mieszkalnych i biurowców, a jednocześnie ponad milion domów stoi pustych. W latach 1994-2004 ceny domów spadły w Niemczech prawie o 7 proc. - obliczyła Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Największy wzrost od 10 lat

Reklama
Reklama

W tym roku inwestycje budowlane mogą zwiększyć się o 2,5 do 3 proc. - prognozuje Ifo. Byłby to ich największy wzrost od szczytu pozjednoczeniowego boomu z 1994 r. Jednocześnie niemieckie firmy budowlane odzyskały dawną konkurencyjność, bo głęboka recesja zmusiła je do radykalnej restrukturyzacji. O połowę, do 700 tys., zmniejszyła się w nich liczba zatrudnionych.

Ożywienie zaczęło się od budownictwa komercyjnego, bo napędzany eksportem wzrost najpierw w ten sposób rzutował na krajową gospodarkę. Pojawiła się potrzeba nowych magazynów i infrastruktury, gdy spółki musiały zwiększać produkcję, by zaspokoić rosnący popyt zagranicznych odbiorców. Później przyszły projekty, takie jak Hochvier we Frankfurcie, gdzie za miliard dolarów buduje się centrum handlowe, by wykorzystać ożywienie w wydatkach konsumpcyjnych.

Jednorazowe czynniki

Rosną one w tym roku między innymi dlatego, że od 1 stycznia ma pójść w górę w Niemczech stawka podatku VAT, a niektóre zakupy można zrobić na zapas. Z końcem ub.r. zlikwidowano tzw. Eigenheimzulage, dodatek wypłacany z budżetu każdemu, kto kupił dom. Niemcy ruszyli hurmem do podpisywania umów, by jeszcze załapać się na ten dodatek, a w tym roku te umowy są realizowane. Więcej jest takich jednorazowych czynników, które zdecydowały o dynamicznym przyspieszeniu niemieckiego budownictwa w minionym kwartale. Bardzo długa i uciążliwa tegoroczna zima wymusiła opóźnienie o cały miesiąc wiosennego sezonu budowlanego. Instytut Ifo przewiduje jednak, że budownictwo będzie rozwijało się średnio o 1 proc. rocznie przez najbliższe 10 lat. Nie będzie więc motorem dla całej gospodarki, ale nie będzie też hamowało jej wzrostu. Nawet najwięksi sceptycy zgadzają się, że obecna koniunktura nie jest domkiem z kart, a zjawiskiem trwałym. Bloomberg

To jeszcze nie boom

- Sytuację w niemieckim budownictwie trudno nazwać

Reklama
Reklama

boomem. Jest to raczej wyjście z kilkuletniej recesji. Nie jest

to taki wzrost, który mógłby stać się przyczyną ożywienia na rynku budowlanym w krajach ościennych. A na rynku niemieckim sytuacja nie jest prosta. Istnieje tam wiele bardzo dużych firm budowlanych, które podczas recesji nie miały co robić w kraju. Ratowały się wychodzeniem za granicę, także do Polski. Teraz wracają do siebie - powiedział "Parkietowi" Maciej Gesing, rzecznik prasowy Polimeksu Mostostal.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama