Produkt krajowy brutto był w II kwartale realnie o 5,5 proc. wyższy niż rok wcześniej - podał Główny Urząd Statystyczny. Wzrost okazał się więc minimalnie lepszy od oczekiwań analityków. Ekonomiści ankietowani w ubiegłym tygodniu przez "Parkiet" przewidywali, że dynamika PKB wyniosła 5,4 proc. (taka była średnia ich prognoz). Dane o PKB rynek uznał jednak za zaskoczenie. Niespodzianką nie było tempo wzrostu, ale jego struktura.
Inwestycje jak za dawnych, dobrych lat
Chodzi o bardzo wysoką dynamikę inwestycji. W II kwartale były one realnie o 14,4 proc. wyższe niż rok wcześniej. Dzięki tak wysokiemu wzrostowi na inwestycje przypadło ponad dwie piąte całej dynamiki PKB w II kw. Dynamika nakładów na środki trwałe była najwyższa od ośmiu lat - w II kw. 1998 r. inwestycje również wzrosły o 14,4 proc.
Jeszcze w pierwszych trzech miesiącach nakłady zwiększały się w tempie 7,4 proc. Teraz część ekonomistów spodziewała się dwucyfrowego wzrostu inwestycji, ale średnia oczekiwań nie przekraczała 10 proc.
- Sygnały takiego wzrostu pojawiły się już w zeszłym tygodniu przy publikacji danych o inwestycjach w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 50 osób. Tam w całym I półroczu był wzrost nakładów o ponad 15 proc. Prawdopodobnie jedną z przyczyn tak wysokiego wzrostu inwestycji jest rozliczenie projektów współfinansowanych przez Unię Europejską. Dość powiedzieć, że transfery w ramach programów unijnych były w drugim kwartale o ponad 630 mln euro większe niż w pierwszym - ocenia Jacek Kotłowski, ekonomista BRE Banku.