Aż o 3,9 proc. zwyżkował wczoraj WIG20. W tym roku mocniej w górę poszedł tylko raz - 27 czerwca notowania podskoczyły o 4,9 proc. Przyczyn tak radykalnego wzrostu trudno upatrywać w zachowaniu rynków zagranicznych, na których w poniedziałek niewiele się działo ze względu na Święto Pracy w Stanach Zjednoczonych. Spółkom paliwowym nie sprzyjała taniejąca ropa naftowa. Baryłka Brent była najtańsza od 11 tygodni.

Znów zaczęła się dyskusja o przyspieszonych wyborach, która tym razem przypada na okres przygotowywania przyszłorocznego budżetu. Uwagę zwracał kolejny wzrost liczby otwartych pozycji na kontraktach terminowych na WIG20. Wczoraj na serii wygasającej 15 września przybyło ich 5576, a przez ostatni tydzień aż prawie 13,4 tys., czyli blisko 40 proc. To może wskazywać na aktywność arbitrażystów, wykorzystujących utrzymującą się różnicę między kursem kontraktów i wartością WIG20 do otwierania pozycji. Otwierali oni krótkie pozycje na futures oraz kupowali koszyk akcji z WIG20.