"Z drugiej strony ponowne zejście niżej, co wydaje mi się bardziej prawdopodobne, może doprowadzić do dużo większej przeceny" - dodał.
Podkreśla on, że czwartkowe minima były na zbliżonym poziomie do poniedziałkowego otwarcia, od którego rozpoczął się silny wzrost.
"Zatem istnieje ryzyko, że może dojść do zakrycia poniedziałkowej luki, a to podważyłoby cały dorobek popytu (nie tylko z ostatniego tygodnia). Jeżeli na dzisiejszej sesji będą kontynuowane spadki to trzeba się liczyć z tym, że popyt nie zdoła obronić wsparcia w okolicy 3000 pkt, a to otworzy drogę do kolejnych spadków nawet do poziomu 2960-70 pkt" - uważa Bobrowski.
Według niego, w przypadku odreagowania spadków pierwszym istotnym oporem będzie okolica 3050 pkt.
Wartość indeksu WIG 20 na koniec czwartkowej sesji wyniosła 3.024,19 pkt, po spadku o 1,39%. Obroty na rynku akcji wyniosły 0,9 mld zł. (ISB)