Trybunał Konstytucyjny uznał, że powołanie tzw. bankowej komisji śledczej było niezgodne z ustawą zasadniczą. Wniosek o uznanie niezgodności z konstytucją złożyli posłowie Platformy Obywatelskiej.

Zdaniem TK, w uchwale powołującej komisję Sejm zbyt szeroko określił zakres jej prac. Posłowie uchwalili, że komisja ma zbadać przekształcenia własnościowe i działalność nadzoru bankowego w latach 1989-2006. Według Trybunału, komisję można powołać dla zbadania "konkretnej sprawy". Rozstrzygnięcie TK było po myśli prezesa NBP Leszka Balcerowicza. Dwa tygodnie temu odmówił on stawienia się przed komisją, właśnie ze względu na "niekonstytucyjność". Zastrzegał jednak, że zjawi się przed posłami, jeśli Trybunał uzna, że komisja śledcza została powołana zgodnie z prawem.

Dalsze działanie komisji będzie zależało od tego, czy w Sejmie znajdzie się większość zdolna przegłosować zmiany w uchwale zakwestionowanej przez TK.