Reklama

Wzrost dzięki konsumpcji i inwestycjom

Publikacja: 26.09.2006 08:32

Firmy nie mają powodu do narzekania na koniunkturę. - Dynamika przemysłu, budownictwa i handlu wskazuje, że w III kwartale wzrost gospodarczy powinien być niezły. Co prawda nie będzie on już przyspieszał jak dotychczas. Sytuacja jest bliższa stabilizacji - powiedziała na spotkaniu z dziennikarzami Halina Dmochowska, wiceprezes GUS. W pierwszej połowie tego roku PKB był realnie o 5,4 proc. wyższy niż rok wcześniej.

Przedstawicielka GUS zwróciła uwagę na dobrą sytuację w inwestycjach. Już wcześniej wiadomo było, że wysoką dynamiką nakładów na środki trwałe mogły się pochwalić duże firmy, zatrudniające co najmniej 50 osób. Tam w I półroczu inwestycje były o 15,6 proc. większe niż rok wcześniej. Okazuje się, że jeszcze większe przyspieszenie nastąpiło w grupie mniejszych firm, zatrudniających 10-49 osób. - Szacujemy, że w tej grupie przedsiębiorstw dynamika wyniosła 20 proc. - stwierdziła H. Dmochowska.

Według niej, struktura inwestycji w mniejszych firmach wygląda inaczej niż w dużych przedsiębiorstwach. - Bardzo wysoki był tu udział nakładów na budynki, niższy na zakupy maszyn. W dużych firmach było odwrotnie - więcej przeznaczano na nakłady na maszyny - wyjaśniła Dmochowska.

Gospodarkę pcha do przodu również inny silnik - konsumpcja. Świadczą o tym dane o sprzedaży detalicznej. W sierpniu była ona nominalnie o 11,5 proc. większa niż rok wcześniej. To wynik nieco lepszy od oczekiwań rynkowych. Średnia prognoz analityków ankietowanych przez "Parkiet" wynosiła 11 proc. Szybko rosnące obroty handlu zwiększają się w tempie przekraczającym 10 proc. nieprzerwanie od lutego. To m.in. efekt dobrej sytuacji na rynku pracy.

Z prowadzonego raz na kwartał tzw. badania aktywności ekonomicznej ludności wynika, że stopa bezrobocia jest najniższa w tym dziesięcioleciu. W drugim kwartale wyniosła 14,1 proc. (stopa bezrobocia rejestrowanego jest wyższa - w sierpniu wynosiła 15,5 proc.). Liczba osób pracujących była w drugim kwartale o 3,7 proc. wyższa niż rok wcześniej. Zatrudnionych było 14,5 mln.

Reklama
Reklama

Ekonomiści zwracają jednak uwagę na to, że współczynnik aktywności zawodowej (stosunek liczby osób, które pracują lub mogą podjąć pracę, do całkowitej liczby dorosłych) nie rośnie, a spada. W drugim kwartale ub.r. wynosił 54,5 proc. Rok później - 53,6 proc. "Szybko rosnące zatrudnienie przy praktycznie stałej podaży pra-cy w ciągu kilku kwartałów może zwiększyć presję na wzrost wynagrodzeń w gospodarce" - ocenili we wczorajszym raporcie ekonomiści BRE Banku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama