Biorąc pod uwagę to, co dzieje się na scenie politycznej, notowania złotego i tak zachowują się bardzo stabilnie. Kurs naszej waluty nie odbiega zbytnio od średniej z trzech tygodni, która w przypadku euro wynosi ok. 3,96-3,97 zł. Nie został nawet przebity ostatni szczyt EUR/PLN na poziomie 3,985 zł. O tym, że sytuacja na rynku walutowym daleka jest od kryzysu, świadczy utrzymująca się niewielka zmienność. Wskaźnik ATR z 14 sesji jest bliski wrześniowemu minimum. Obecna jego wartość (2,9 gr.) jest nieporównywalnie niższa niż w połowie czerwca (4,7 gr.). Wygląda na to, że rynek dopiero szykuje się do większego skoku, chociaż nie jest przesądzone, w jakim kierunku. Można przypuszczać, że temu skokowi bźdą towarzyszyć równie duże zmiany notowań na rynku akcji, który znajduje się w podobnej konsolidacji. Powód zastoju kursu złotego wydaje się jasny - jest nim równie niska zmienność notowań eurodolara na świecie. W tej sytuacji inwestorzy przyjmują raczej wyczekującą pozycję, aniżeli emocjonują się wydarzeniami politycznymi.