W piątek minął termin, w którym konsorcjum z udziałem ATM (tworzą je jeszcze Crowley Data Poland i Exatel) miało podpisać umowę z Ministerstwem Sprawiedliwości na budowę sieci teleinformatycznej. Wartość zlecenia wynosi 82 mln zł. Jego realizacja ma potrwać trzy lata. - Nasz konkurent - czyli Telekomunikacja Polska - złożył odwołanie od decyzji sądu, a to oznacza, że konkurs właściwie zaczyna się od nowa - powiedział Tadeusz Czichon, wiceprezes ATM.

Ruch TP nie jest zaskoczeniem, bo operator już w kilka dni po werdykcie sądu, który zdecydował, że to konsorcjum ATM zbuduje sieć dla resortu sprawiedliwości, zapowiedział, że poszuka wszelkich możliwych środków prawnych, aby zmienić niekorzystny dla siebie wyrok.

Przedstawiciel giełdowej spółki nie chciał wypowiadać się na temat spodziewanego nowego terminu zakończenia pojedynku o lukratywne zlecenie. Konkurs trwa już dwa i pół roku (od maja 2004 r.), więc kolejny kilkumiesięczny poślizg nie budzi już takich emocji. - Spokojnie poczekamy na rozstrzygnięcie. Jesteśmy przekonani, że oferta naszego konsorcjum okaże się zwycięska - podsumował T. Czichon.