Kończący się tydzień przebiegał pod znakiem sporego zamieszania na scenie politycznej, na które rynek zareagował zwyżką dochodowości. Mimo iż obecny rząd nigdy nie był ulubieńcem uczestników rynku, destabilizacja bezpośredniego zaplecza

politycznego wprowadziła dodatkowy element

niepewności.

Piątek był spokojny. Opublikowane w USA wyższe dane indeksu bazowego PCE spowodowały wzrost dochodowości obligacji światowych, a w ślad za nimi również polskich obligacji skarbowych. Również indeks Chicago PMI opublikowany o 16.00 okazał się mocniejszy (wzrost w skali miesiąca z 57,1 do 62,1 pkt.) doprowadzając do przyśpieszenia wzrostu dochodowości na rynkach bazowych. Na zamknięciu rentowności polskich obligacji były zbliżone do tych z czwartkowego zamknięcia oraz 1-2 punkty bazowe wyżej niż na otwarciu.

Tak długo jak rynek nie jest przekonany który scenariusz polityczny jest bardziej prawdopodobny - egzystencja mniejszościowego rządu lub wcześniejsze wybory, trudno będzie znaleźć chętnych do zakupu obligacji.