Reklama

Topolanek odwołany:rynek jest spokojny

Gabinet Mirka Topolanka nie dostał wotum zaufania. Impas polityczny nie szkodzi jednak czeskiemu rynkowi finansowemu

Publikacja: 04.10.2006 08:58

Zdaniem ekspertów, inwestorzy spodziewali się, że rząd zostanie odwołany. - Jesteśmy pewni, że gabinet nie dostanie wotum zaufania - mówił wczoraj rano, jeszcze przed głosowaniem, Viktor Kotlan, ekonomista praskiego banku Ceska Sporitelna. Rynek kapitałowy był spokojny. Wczoraj wkrótce po otwarciu notowań indeks czeskiej giełdy PX nieco spadł, ale przed południem zdążył już odrobić straty. W ciągu całego dnia indeks zyskał 0,5 proc.

Głosowanie odbyło się już po zamknięciu giełdy. Według nieoficjalnych wyników, za odwołaniem rządu Topolanka głosowało 99 posłów, a poparło go 96.

Wcześniejsze wybory

Czesi nie są zadowoleni ze swojego parlamentu. Jak wynika z opublikowanych wczoraj wyników ankiety przeprowadzonej przez ośrodek badania opinii publicznej CVVM, 61 proc. społeczeństwa źle ocenia sytuację polityczną w kraju.

Odwołany wczoraj gabinet rządził przez miesiąc, wydłużając jedynie okres politycznego impasu, który trwa od czerwcowych wyborów. Problemem jest równy podział miejsc między klubami w parlamencie. Socjaliści z CSSD wraz z komunistami z KSCM mają w parlamencie dokładnie tyle samo głosów, ile zwycięska centroprawica Topolanka (ODS) wraz z dwoma sprzymierzonymi partiami, co daje obu opcjom po 100 miejsc w izbie niższej.

Reklama
Reklama

Przyspieszone wybory są nieuniknione. Rząd Topolanka chciał rządzić tylko do czerwca 2007 r., kiedy miało się odbyć wcześniejsze głosowanie. Jego gabinet planował zmniejszenie liczby posłów do 199, by obecna sytuacja się nie powtórzyła. Teraz, po tym jak został odwołany, Kotlan oczekuje, że największe partie osiągną kompromis i powołają technokratyczny rząd, który zmodyfikuje system głosowania i doprowadzi do wcześniejszych wyborów.

Waluta się trzyma

Czechy są w naszym regionie najmniej podatne na szoki polityczne. Urząd statystyczny podał wczoraj, że deficyt publiczny Czech w 2005 r. był wyższy niż mówiła kwietniowa prognoza, i to aż o 1,03 pkt proc. Chociaż wyniósł on 3,62 proc. PKB, to nie odbiło się to na kursie krajowej waluty, która umocniła się wczoraj w relacji do euro o 0,1 proc.

Korona zyskała w tym roku w stosunku do wspólnej waluty już 2,8 proc., co jest bardzo dobrym wynikiem, ponieważ tylko dwie inne waluty na świecie umocniły się bardziej. W relacji do dolara czeski pieniądz wypada jeszcze lepiej, bo w tym samym okresie podrożał aż o 10,8 proc. - Korona charakteryzuje się bardzo niską podatnością na wahania, bo stopy procentowe, które wynoszą 2,5 proc. i należą do najniższych w Europie, nie przyciągają spekulacyjnego kapitału - tłumaczy "Parkietowi" Elisabeth Grunie, ekonomistka z BNP Paribas w Londynie.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama