W pierwszych ośmiu miesiącach br. wartość kredytów dla firm w krajowych bankach zwiększyła się o niecałe 11 mld zł - wynika z danych NBP. Taki był przyrost zadłużenia w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób. W firmach mniejszych (najczęściej są to osoby prowadzące działalność gospodarczą) wartość zadłużenia zwiększyła się w tym czasie o nieco ponad 2 mld zł. Roczna dynamika zadłużenia przedsiębiorstw osiągnęła dawno niespotykany poziom 8 proc. W małych firmach wzrost zadłużenia jest jeszcze większy - w sierpniu przekroczył 10 proc. w skali roku.
Połowa na inwestycje
- Trendy w zakresie dostępności kredytów są pozytywne. Coraz mniej jest, na przykład, firm, którym banki odmawiają przyznania kredytu - stwierdził wczoraj na seminarium Związku Banków Polskich Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki (i członek rady nadzorczej państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego).
Najczęściej podawany powód kredytowego przyśpieszenia to szybko rosnące inwestycje. - W poprzednich latach firmy nie podejmowały decyzji o podejmowaniu projektów inwestycyjnych - powiedział Piotr Soroczyński, wiceminister finansów. - Teraz ta tendencja się odwraca. Widać, że najmniejsze firmy są bardziej skłonne podejmować ryzyko wiążące się z inwestycjami - dodał.
W przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób prawie połowa przyrostu zadłużenia między sierpniem ubiegłego i tego roku przypada na kredyty inwestycyjne (i pożyczki na nieruchomości). W najmniejszych firmach łączny udział kredytów inwestycyjnych i na nieruchomości wyniósł w tym czasie niemal 55 proc.