Reklama

Kredyty dla firm bez fajerwerków

Chociaż dynamika zadłużenia przedsiębiorstw stopniowo rośnie, przedsiębiorcy nadal nie są zadowoleni ze współpracy z bankami

Publikacja: 06.10.2006 07:40

W pierwszych ośmiu miesiącach br. wartość kredytów dla firm w krajowych bankach zwiększyła się o niecałe 11 mld zł - wynika z danych NBP. Taki był przyrost zadłużenia w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób. W firmach mniejszych (najczęściej są to osoby prowadzące działalność gospodarczą) wartość zadłużenia zwiększyła się w tym czasie o nieco ponad 2 mld zł. Roczna dynamika zadłużenia przedsiębiorstw osiągnęła dawno niespotykany poziom 8 proc. W małych firmach wzrost zadłużenia jest jeszcze większy - w sierpniu przekroczył 10 proc. w skali roku.

Połowa na inwestycje

- Trendy w zakresie dostępności kredytów są pozytywne. Coraz mniej jest, na przykład, firm, którym banki odmawiają przyznania kredytu - stwierdził wczoraj na seminarium Związku Banków Polskich Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki (i członek rady nadzorczej państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego).

Najczęściej podawany powód kredytowego przyśpieszenia to szybko rosnące inwestycje. - W poprzednich latach firmy nie podejmowały decyzji o podejmowaniu projektów inwestycyjnych - powiedział Piotr Soroczyński, wiceminister finansów. - Teraz ta tendencja się odwraca. Widać, że najmniejsze firmy są bardziej skłonne podejmować ryzyko wiążące się z inwestycjami - dodał.

W przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób prawie połowa przyrostu zadłużenia między sierpniem ubiegłego i tego roku przypada na kredyty inwestycyjne (i pożyczki na nieruchomości). W najmniejszych firmach łączny udział kredytów inwestycyjnych i na nieruchomości wyniósł w tym czasie niemal 55 proc.

Reklama
Reklama

Nie potrzebują kredytów

Firmy uważają co prawda, że kredyty na cele inwestycyjne nadal są stosunkowo drogie i trudno dostępne, ale nie to jest powodem niekorzystania z finansowania przez banki. Problemem są wymagane przez banki zabezpieczenia. Zdaniem przedsiębiorców, banki prowadzą pod tym względem zbyt restrykcyjną politykę i dlatego warto szukać innych źródeł finansowania. - Wiele dużych krajowych przedsiębiorstw to spółki z kapitałem zagranicznym. Emitują one obligacje do firm matek albo korzystają z pożyczek podporządkowanych - stwierdził Piotr Kamiński, wiceprezydent Konfederacji Pracodawców Polskich (i prezes Banku Pocztowego).

Efekt? - Z naszego rozeznania wynika, że około dwóch trzecich inwestycji podejmowanych przez duże przedsiębiorstwa jest finansowanych ze środków własnych, a tylko około 30 proc. to kredyt - powiedział P. Kamiński. - W krajach "starej" Unii te proporcje są odwrotne - przypomniał.

Małe myślą inaczej

Z badań przeprowadzonych przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych Lewiatan wynika, że małe i średnie przedsiębiorstwa nie skarżą się na utrudniony dostęp do kredytów. Firmy po prostu nie chcą korzystać z tego źródła finansowania. Dlaczego? Nadal większość z nich nie decyduje się na inwestycje. - Według nich, rozwój utrudniają przede wszystkim czynniki niezwiązane z sektorem bankowym. Chodzi o wysokie koszty pracy, podatki, skomplikowane procedury administracyjne i nieprzyjazne dla przedsiębiorców prawo - powiedziała Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekspert ekonomiczny PKPP Lewiatan.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama