Spółki budowlane mają coraz więcej zleceń. Dzięki temu coraz więcej zarabiają. Gracze giełdowi to widzą - kursy tych firm pną się ostro. Wiele czynników wskazuje na to, że taki stan rzeczy może trwać jeszcze wiele lat.
Rosną jak na drożdżach
- Nie ulega wątpliwości, że rynek budowlany przeżywa duże ożywienie - mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik prasowy giełdowego Budimeksu. Jego zdaniem świadczy, o tym rosnąca liczba i wartość ogłaszanych przetargów oraz zwiększające się przychody firm budowlanych. Po analizie raportów okresowych spółek z tej branży, notowanych na warszawskiej giełdzie, można stwierdzić, że rośnie nie tylko sprzedaż przedsiębiorstw z sektora budowlanego, ale także ich zyski. I to znacznie (więcej A.02 - A. 03).
Budimex, największy holding budowlany w Polsce, przez pierwszych sześć miesięcy tego roku zarobił na czysto 2,77 mln zł przy 1,25 mld zł przychodów. Rok do roku zysk netto zwiększył się prawie sześciokrotnie, choć sprzedaż jedynie o 17 procent. Obecne wyniki są też znacznie lepsze niż w całym zeszłym roku. Wtedy Budimex odnotował 1,17 mln zł zysku netto (przy 2,7 mld zł sprzedaży). Druga co do wielkości rodzima grupa budowlano-inżynieryjna także rośnie w szybkim tempie. Polimex-Mostostal miał bowiem w pierwszym półroczu 41,18 mln złotych zysku netto przy ponad 791 mln złotych przychodów. Przed rokiem rentowność sprzedaży była zdecydowanie niższa. Grupa zarobiła wtedy 29 mln zł (przy 855,5 mln zł przychodów). Dla porównania: w całym 2005 r. Polimex-Mostostal wypracował 48,98 mln złotych zysku netto przy sprzedaży w wysokości 1,85 mld złotych.
Unia Europejska