Pekao PTE dostanie ponad 480 tys. zł dzięki najwyższej, trzyletniej stopie zwrotu, jaką osiągnął zarządzany przez towarzystwo fundusz na koniec września. Wczoraj Komisja Nadzoru Finansowego określiła wysokość średniej ważonej (45,883 proc.) i minimalnej wymaganej stopy zwrotu (22,917 proc.) od września 2003 r. do września 2006 r. dla OFE. Stopę zwrotu za 36 miesięcy nadzór emerytalny wylicza na początku kwietnia i października. Towarzystwo, którego fundusz pokazał najlepszy wynik, może wziąć wszystkie zgromadzone przez ostatnie pół roku na specjalnym rachunku premiowym pieniądze. Najgorsze PTE nie dostaje nic.
Na konto premiowe OFE przekazuję co miesiąc 0,005 proc. aktywów. Jeśli trzyletnia stopa zwrotu funduszu jest wyższa od wzrostu cen towarów i usług z tego samego okresu w porównaniu z poprzednimi trzema latami, to część pieniędzy z tego rachunku bierze PTE. Reszta zaś wraca do funduszu. Do tej pory najwięcej z tytułu premii - 15,5 mln zł - dostało ING PTE. Fundusz ING OFE zawsze pokazywał wynik lepszy od średniej. Także i tym razem ING OFE, z 41,82-procentowę stopę zwrotu, był lepszy od dwóch największych konkurentów: OFE PZU (46,21 proc.) i CU OFE (44,2 proc.).
Rynkowych gigantów pokonały małe fundusze. Pekao OFE od września 2003 r. zarobił dla swoich klientów ponad 50 proc. Nieco gorszy rezultat osiągnął OFE Dom (49,3 proc.) i OFE Polsat (48,74 proc.). Fundusz ten miał najlepszą trzyletnią stopę zwrotu w poprzednim - marcowym zestawieniu. - To wynik konsekwentnego inwestowania w spółki o nie największej kapitalizacji - mówi Tomasz Bańkowski, prezes Pekao PTE. Najsłabszym funduszem, zarówno pod koniec marca, jak i teraz, okazał się OFE Allianz (39,65 proc. od września 2003 roku). Żaden z wyników funduszy nie jest gorszy niż minimalna stopa zwrotu, co oznacza, że PTE nie będą musiały dopłacać do rachunków klientów swoich OFE.