Reklama

Polska zbrojeniówka zaatakuje giełdę

Resort skarbu chce w miarę szybko wprowadzić polskie firmy zbrojeniowe na GPW.

Publikacja: 13.10.2006 07:11

Nie widzę żadnego problemu, jeżeli chodzi o wprowadzenie części akcji polskich zakładów zbrojeniowych na giełdę. Im prędzej, tym lepiej - twierdzi Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu odpowiedzialny za przemysł obronny. Czy firmom, które produkują broń, nie przeszkadzałyby obowiązki informacyjne, jakim podlegają spółki publiczne? - Jak sądzę, akcjonariuszy nie interesują tak bardzo odbiorcy i technologia. Ważne są kwoty: sprzedaż, zyski czy wskaźniki giełdowe - to, co można obliczyć i uwzględnić, badając fundamenty spółki. Natomiast wszelkie dane dotyczące obronności kraju będą obłożone klauzulę tajności - wyjaśnia I. Dąbrowski.

Ile akcji spółek zbrojeniowych mogłoby zadebiutować na giełdzie? - Na pewno nie chcemy tracić kontroli. Na rynek trafiłby mniejszościowy pakiet walorów grupy rakietowo-pancerno-amunicyjno-radarowej skupionej wokół Bumaru (to 19 spółek). Myślę także o debiucie firm lotniczych, związanych z Agencją Rozwoju Przemysłu - oznajmia wiceminister skarbu.

- Faktycznie od jakiegoś czasu mówi się o prywatyzacji przemysłu zbrojeniowego. Czekamy na decyzję resortu - mówi Roma Sarzyńska, rzecznik prasowy Bumaru i ARP.

Gdyby doszło do debiutów tych spółek, to giełdę zasiliłyby firmy osiągające niebagatelne wyniki. Grupa Bumaru w 2005 r. miała ponad 2 mld zł przychodów i 17 mln zł zysku netto. W tym roku jej przychody mogą przekroczyć 3 mld zł. Wyższy będzie również zysk. Grupa lotnicza - m.in. PZL Mielec i Świdnik - wypracowała w ubiegłym roku 888 mln zł przychodów i ponad 6 mln zł zysku. W tym roku wyniki będą lepsze. Dodatkowo na wycenę tej grupy może wpłynąć planowane strategiczne partnerstwo z amerykańską firmą zbrojeniową Sikorsky. W Mielcu miałyby być produkowane główne elementy do helikopterów Blackhawk.

- Termin debiutu to kwestia otwarta, ale decyzja - przynajmniej z mojej strony - została podjęta. Chciałbym do tego doprowadzić jak najszybciej - kończy wiceminister I. Dąbrowski.

Reklama
Reklama

Na światowych giełdach jest notowanych wiele firm z branży zbrojeniowej. Międzynarodowy indeks Defence (grupuje spółki przemysłu obronnego; w jego skład wchodzą nie tylko firmy amerykańskie, jak Lockheed Martin, Raytheon czy BAE, ale też np. rosyjska Irkucka JSC Scientific Production) wzrósł już w tym roku o 25 proc. Od początku wojny w Iraku indeks ten zyskał ponad 100 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama