Powszechnie wiadomo, że sektor małych i średnich przedsiębiorstw (czyli podmiotów gospodarczych z rocznymi obrotami do 50 mln euro) jest dominującą siłą na wielu rynkach. Z około 18 mln przedsiębiorstw z krajów Unii Europejskiej, 99 proc. to firmy z tego sektora. Podobne proporcje zauważam na polskim rynku, gdzie istnieje ok. 3,5 mln małych i średnich firm. Zapewne nikt dziś nie zaprzeczy, że tak liczną grupę docelową można śmiało nazwać strategiczną, zwłaszcza dla sektora bankowego.
O tym, jak duży potencjał kryje się w tym sektorze, może świadczyć proces, którego obecnie jesteśmy świadkami. Mam na myśli rozbudowywanie przez banki oferty dla MSP. Fakt że małe i średnie firmy zapowiadają zwiększenie inwestycji czyni je jeszcze bardziej atrakcyjnymi. To dobra wiadomość dla banków - oznacza, że popyt na kredyty inwestycyjne będzie rósł. Co ciekawe, w "przededniu" tych nakładów inwestycyjnych widoczne jest też zainteresowanie ofertą depozytową. Rentowność podmiotów rośnie dzięki efektywnemu zarządzaniu, co przekłada się na ich lepszą płynność, czyli środki, które również muszą skutecznie pracować. Wszystkie te tendencje to bardzo dobra wiadomość dla całej gospodarki.
MSP - siła napędowa
gospodarki
MSP w Polsce jest największym rynkiem w Europie Środkowo-Wschodniej. Skala jego rozwoju rośnie. Widać to wyraźnie, gdy zestawi się rodzimy sektor z innymi w krajach Unii. Porównanie pod względem procentu kredytów lub depozytów pokazuje potencjał polskiego sektora MSP. Biorąc pod uwagę na przykład wielkość kredytów, łatwo zauważyć, że MSP w Niemczech lub w Hiszpanii jest prawie cztery razy większy niż w Polsce, porównując zaś wielkość depozytów, nawet sześć razy większy. A więc sektor MSP ma przed sobą wielkie perspektywy rozwoju.