Do tej pory nie została podpisana żadna umowa w sprawie wykorzystania ponad 533 mln euro, które zobowiązały się Polsce przekazać do 2009 r. rządy Norwegii, Islandii i Liechtensteinu. Przyczyną jest "niezrozumiałe" opóźnienie po stronie państw darczyńców.
Może to spowodować, że inwestycje m.in. w ochronę środowiska, które miały być finansowane z tych pieniędzy, zostaną niezrealizowane - alarmują przedstawiciele polskiego rządu.
Według Janusza Mikuły, wiceministra rozwoju regionalnego, Polska przekazała wybrane w konkursach projekty już w kwietniu bieżącego roku. Jednak do dziś państwa darczyńcy nie zakończyły ich powtórnej oceny, a dopiero w sierpniu zaczęły przekazywać do Brukseli wnioski o ich zatwierdzenie. Wiceminister podkreśla, że zarówno resort, jak i polskie służby dyplomatyczne starały się przekonać darczyńców do przyspieszenie oceny, jednak te wysiłki spełzły na niczym.
- 13 listopada spotykamy się ze stroną norweską i będziemy żądać zdecydowanego przyspieszenie działań - zapowia-
da Janusz Mikuła. - Jesteśmy coraz bardziej przekonani, że Norwegia i pozostałe kraje są nieprzygotowane do realiza-