Pierwsze trzy tygodnie października są w tym roku wyjątkowo udane dla posiadaczy akcji. W ubiegłych dwóch latach październik był zdecydowanie mniej dla nich łaskawy. Biorąc pod uwagę ostatnie trzy lata, szybciej WIG20 rósł tylko w październiku 2003 r. Z jednej strony to dobra informacja, a z drugiej - fakt ten sugeruje, że być może inwestorzy zbyt entuzjastycznie dyskontują potencjalny rajd św. Mikołaja. Zresztą patrzenie na rynek tylko z perspektywy WIG20 może być obecnie nieco mylące. Indeks blue chips nie zdołał bowiem powrócić jeszcze nawet do majowego szczytu. Tymczasem na szerokim rynku mamy do czynienia z regularną hossą, która swoją skalą przypomina szczytowe momenty koniunktury z ubiegłych lat.

Grupujący wszystkie giełdowe spółki Indeks Cenowy Parkietu ma wartość ponad 110 proc. wyższą niż przed rokiem. Tuż przed majowym załamaniem roczna stopa zwrotu była niewiele wyższa - sięgnęła 112 proc. Powtórka majowego scenariusza jest w tej sytuacji całkiem możliwa. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdy kursy dotychczasowych liderów hossy wśród średnich i mniejszych spółek mogą zanurkować nawet o kilkadziesiąt procent, a korekta rzędu 20 proc. będzie bardzo prawdopodobna. Szczególnie zagrożenie to dotyczy spółek z branży budowlanej, których kursy bujają w obłokach. Roczny wzrost obliczanego przez nas indeksu cenowego budownictwa przekroczył 300 proc. To daje podstawy do tego, by mówić wręcz o bańce spekulacyjnej. Kiedy pokusa realizacji zysków zwycięży nad wiarą w dalszą hossę, notowań spółek z tej branży nie uchronią przez załamaniem nawet najbardziej świetlane perspektywy stojące przed budownictwem.

W tej sytuacji wydaje się, że jeszcze przed końcem roku rynek akcji czekają spore zawirowania. Raczej mało prawdopodobne wydaje się utrzymanie obecnego wyśrubowanego tempa wzrostu. Nawet jeśli indeksy zakończą rok wyżej niż obecnie, to po drodze spodziewać się można silnej korekty - szczególnie na rynku małych i średnich spółek. Niekoniecznie dotyczyć to musi natomiast największych firm, które dopiero w tym miesiącu odzyskały formę.