Reklama

Akcje sprzedawców żywności przynoszą zyski

Branża sprzedawców żywności i leków nie kojarzy się z sektorem przynoszącym duże zyski. W praktyce akcje takich spółek na rynkach wschodzących często okazują się bezpieczną i zyskowną lokatą

Publikacja: 23.10.2006 10:41

Dość charakterystyczne dla branż, które już opisywaliśmy w poprzednich tygodniach jest to, że pod względem kapitalizacji istnieje często wręcz przepaść między wąskim gronem największych spółek a liczną grupą "średniaków". Podobnie jest i tym razem. Gigantem górującym pod względem wielkości kapitalizacji nad innymi spółkami z rynków wschodzących jest meksykański Wal-Mart de Mexico. Jego wartość rynkowa jest blisko 30 mld USD i odpowiada raczej standardom rynków rozwiniętych niż wschodzących. Druga na liście największych firm z branży - koreańska Shinsegae - jest warta trzy razy mniej. Jak sama nazwa wskazuje, Wal-Mart de Mexico (WMM) jest powiązany z działającym w USA Wal-Mart Stores - potentatem na rynku supermarketów. Zalążkiem WMM była spółka joint venture Walmex założona przez Wal-Mart Stores wspólnie z Cifra de Mexico. Później Wal-Mart przejął kontrolę nad Cifra. Nazwa Walmex jest zresztą nadal używana zamiennie z WMM. Mimo obecności akcji WMM na meksykańskiej giełdzie Wal-Mart Stores utrzymuje kontrolny pakiet akcji.

Koncerny podbijają rynki wschodzące

WMM jest największą siecią handlową w Meksyku. Posiada sieć ponad 830 sklepów w 125 miastach, a jego roczne przychody ze sprzedaży przekraczają 15 mld USD. Swoją dominującą pozycję na rynku meksykańskim WMM zawdzięcza agresywnej polityce niskich cen towarów oraz ciągłej reinwestycji zysków. Na ten rok spółka zaplanowała wydanie rekordowej kwoty 1 mld USD na otwarcie ponad stu nowych sklepów, modernizację już istniejących i usprawnienie systemów dystrybucji. Firma planuje też założenie własnego banku, który oferowałby klientom pożyczki na zakup produktów w sklepach WMM. Podobny model zintegrowanej działalności handlowo-finansowej wdrożyła wcześniej Grupo Elektra - meksykański dystrybutor sprzętu AGD (o czym pisaliśmy przed tygodniem).

O tym, że rynki wschodzące są nadal celem ekspansji zagranicznych koncernów, przekonują zresztą ostatnie doniesienia o planach przejęcia przez Wal-Mart Stores chińskiej sieci sklepów detalicznych Trust-Mart za ok. 1 mld USD. Podobnie jak w przypadku meksykańskiego WMM, także na innych rynkach wschodzących zagraniczni potentaci niekiedy wprowadzają na lokalne giełdy swoje spółki córki. W tym roku na tureckim parkiecie zadebiutowała tamtejsza filia Carrefour.

Z drugiej strony na niektórych rynkach wschodzących ekspansja zagranicznych koncernów nie zdołała przełamać dominacji silnych lokalnych sieci handlowych. Niepowodzeniem zakończyła się podjęta przez Wal-Mart próba "podbicia" rynku południowokoreańskiego. Amerykański gigant nie zdołał odebrać pozycji rodzimym supermarketom E-mart, których właścicielem jest giełdowa spółka Shinsegae. Ostatecznie w maju Wal-Mart wycofał się z Korei, sprzedając swoje sklepy właśnie E-martowi.

Reklama
Reklama

Naturalnie znacznie mniejszą rolę niż wielkie sieci handlowe odgrywają na wschodzących rynkach akcji spółki zajmujące się sprzedażą leków. Pod względem kapitalizacji zdecydowanie nie dorównują sieciom handlowym. Przykładowo: w Brazylii wartość dystrybutorów leków Dimed i Drogasil ledwie przekracza 50 mln USD. Tymczasem kapitalizacja czołowej brazylijskiej sieci detalicznej Acucar CBD (Companhia Brasileira de Distribuicao) przekracza 3,9 mld USD. To sprawia, że ze względu na stosunkowo niewielką wartość w wielu przypadkach akcje dystrybutorów leków z natury nie znajdują się w kręgu zainteresowania inwestorów zagranicznych.

Zyski rosną jak na drożdżach

Wal-Mart de Mexico czy Shinsegae to przykłady spółek, które odniosły niewątpliwie sukces. Od 2000 r. do 2005 r. ich zysk netto wzrósł odpowiednio o 130 proc. i 560 proc. Do grona najszybciej rozwijających się w długim terminie firm zaliczają się też Massmart z RPA (+450 proc.) czy też chińskie Shanghai Bailian Group (+250 proc.). Za fenomen uznać można rosyjską sieć sklepów spożywczych Siedmoj Kontinent. Tegoroczny debiutant giełdowy w 2001 r. zanotował 40 tys. USD zysku, a w ubiegłym roku zarobił już ponad 44 mln USD.Z drugiej strony na rynkach wschodzących nie brak też firm, które nie mogą się pochwalić długoterminowym wzrostem zysków. Przykładowo: wyniki wspomnianego brazylijskiego potentata Acucar CBD od lat oscylują wokół poziomu 100 mln USD. Z kolei brazylijski dystrybutor leków Dimed, choć co prawda w ciągu pięciu lat powiększył zysk ponadtrzykrotnie (do 5,2 mln USD w ub.r.), to jednak jest on wciąż mniejszy niż w 1998 r. (7 mln USD).

Podsumowaliśmy zysk netto tych 10 spółek z tabeli, które mają dostatecznie długą historię wyników finansowych. W 1998 r. zarobiły one łącznie 736 mln USD. W ubiegłym roku zysk netto przekroczył 2 mld USD. Z wyjątkiem 1999 r. wyniki polepszają się regularnie z roku na rok. Nawet po pominięciu dynamicznie rozwijających się Wal-Mart de Mexico i Shinsegae, łączny zysk netto pozostałych firm był w ub.r. o ponad 70 proc. wyższy niż w 1998 r. To pokazuje, że branża sprzedawców żywności i leków - która generalnie nie należy do sektorów o największym potencjale rozwoju - na rynkach wschodzących ma szansę nadal przyciągać uwagę inwestorów.

Nic dziwnego, że obliczony przez nas indeks cenowy akcji tych spółek systematycznie idzie w górę. W ciągu niecałych ośmiu lat podskoczył pięciokrotnie i obecnie ma rekordową wartość. To oznacza też, że w ostatnich miesiącach zachowuje się lepiej niż główne indeksy większości rynków wschodzących. Historyczne notowania z jednej strony potwierdzają tezę, że branża dystrybutorów żywności i leków jest odporna na dekoniunkturę gospodarczą. W 2000 r. - kiedy doszło do załamania na światowych giełdach - obliczony przez nas indeks praktycznie stał w miejscu. Z drugiej strony nie oznacza to, że branża detaliczna traci w okresie dobrej koniunktury gospodarczej. W ostatnich latach indeks zyskuje w szybkim tempie.

W przeciwieństwie do opisywanej przed tygodniem branży sprzedawców dóbr trwałego użytku, wyceny dystrybutorów żywności są zbliżone do siebie. Wskaźnik C/Z dla największych firm, jak Wal-Mart de Mexico, oscyluje wokół 25. Znaleźć też można firmy, gdzie C/Z jest nieco wyższy niż 30. Najwyżej wyceniana jest chińska grupa Shanghai Bailian. Być może jest to wyraz przekonania inwestorów, że rynek chiński daje jeszcze duży potencjał wzrostowy dla sieci sklepów detalicznych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama