Nowa wycena prywatyzowanej firmy Pfleiderer Prospan jest przyjęta. Teraz Ministerstwo Skarbu Państwa może pomyśleć o rozmowach z Grajewem, które chce kupić państwowe papiery. Strony mogą zasiąść do stołu na początku listopada.
Grajewo, giełdowy producent płyt wiórowych, już od dawna zabiega o państwowy pakiet akcji Prospanu (43,15 proc.). Dziś jest właścicielem 56,8 proc. walorów firmy. W połowie kwietnia spółka otrzymała od resor-tu wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu akcji. Jednak MSP postanowiło najpierw zaktualizować wycenź Prospanu. Zdaniem urzźdników, ta sprzed dwóch lat nie odzwierciedlała obecnej wartości firmy. Jak dowiedział siź "Parkiet", urzźdnicy zatwierdzili właśnie nowe szacunki. Nie ujawniają jednak ich wartości. - Teraz przygotowujemy siź do rozpoczźcia negocjacji. Jeśli inwestorowi branżowemu bździe to odpowiadać, mogłyby siź zacząć już na początku listopada - powiedziano nam w biurze prasowym MSP.
- Przyjęcie wyceny Prospanu przez MSP to na pewno krok naprzód. Strony wreszcie zaczną ze sobą rozmawiać - zauważa Hanna Kędziora, analityk Domu Maklerskiego PKO BP. Przypomina jednak, że trudno przewidzieć, ile czasu będą trwały negocjacje. W wersji optymistycznej można ewentualnie przyjąć, że porozumienie zostanie osiągnięte jeszcze w listopadzie i od grudnia wyniki Prospanu będą w pełni konsolidowane z rezultatami Grajewa. - Jednak nawet wtedy nie będzie to już miało praktycznie żadnego wpływu na tegoroczną sytuację finansową grupy - zaznacza H. Kędziora.
Oficjalne prognozy Grajewa na 2006 r. mówią o 115 mln zł skonsolidowanego zysku netto. Warunkiem ich wykonania było jednak m.in. przejęcie jeszcze w tym roku resztówki Prospanu.
Po pierwszym półroczu prezes Grajewa, Paweł Wyrzykowski, oświadczył, że w razie fiaska negocjacji z resortem skarbu grupa zarobi w tym roku na czysto tylko 105 mln zł. Zdaniem Hanny Kędziory, to bezpieczne założenie. Z jej szacunków wynika, że nawet jeśli Grajewo i MSP nie dogadają się przed końcem grudnia, giełdowa spółka może zarobić sporo ponad 105 mln zł.