Duże zainteresowanie papierami CEZ-u zaskoczyło analityków. Były bowiem obawy, że warszawski debiut czeskiego giganta energetycznego okaże się klapą. Podczas pierwszej sesji na GPW właściciela zmieniło jednak 1,04 mln akcji o wartości 250 mln zł (w Pradze - 3,74 mln papierów wartych prawie 450 mln zł).

Papiery CEZ-u zyskały wczoraj w Warszawie 4,5 proc. W Pradze wzrost był mniejszy - 3,3 proc. Polski debiut sprawił, że notowania spółki biły rekordy. Na zamknięciu sesji w Warszawie akcja CEZ-u warta była 121,6 zł. To najwyższy poziom w historii. W Pradze papiery czeskiego koncernu też stały wysoko - w ciągu dnia kosztowały nawet 883,2 korony (121,26 zł; skończyły na 880,8 CSK, czyli 120,93 zł).

CEZ to teraz największa spółka na Giełdzie Papierów Wartościowych. Jest też na najlepszej drodze do szybkiego wejścia do indeksu WIG 20. Wszystko będzie zależeć od obrotów. - Jeżeli spełni wszystkie warunki, trafi do grupy blue chipsów za trzy miesiące albo nawet szybciej - zapowiada Ludwik Sobolewski, prezes GPW. W wyjątkowych przypadkach warszawska giełda może w nadzwyczajnym trybie zmienić listę firm tworzących indeks.