Reklama

Lokale nowe czy używane? Która inwestycja jest korzystniejsza?

Publikacja: 27.10.2006 09:58

Deweloperzy regularnie podnoszą ceny nowych mieszkań. Ciągle aktualne

jest pytanie, co bardziej się opłaca: kupić nowe, drogie mieszkanie o wysokim

standardzie, czy tańsze mieszkanie używane na rynku wtórnym?

Na rynku pierwotnym prawie nie ma ofert lokali w inwestycjach na ukończeniu. Mieszkania kupuje się na etapie "dziury w ziemi". Nie dziwi fakt, że deweloperzy zawierają z kupcami tzw. umowy rezerwacyjne - zaraz po tym, gdy kupią grunt. Na przeprowadzkę do własnego M musimy więc jeszcze długo poczekać.

- Kupując mieszkanie na rynku pierwotnym musimy się liczyć z tym, że klucze odbierzemy po upływie przynajmniej pół roku - mówi Magdalena Ciechońska, doradca finansowy Money Expert. - Najkrócej poczekamy w Trójmieście (średnio 207 dni), dłużej w Poznaniu i Warszawie (300 dni), a najdłużej w Krakowie i we Wrocławiu (około 400 dni) - wylicza. Nie odstrasza to jednak kupujących, których interesują wszystkie oferty mieszkaniowe, nawet z odległą datą zakończenia inwestycji.

Reklama
Reklama

Ryzykowne nowe mieszkania

- Decyzja o kupnie nowego mieszkania niesie ze sobą spore ryzyko. Można bowiem trafić na nieuczciwego dewelopera lub spółdzielnię, tracąc czas i pieniądze - ostrzega Magdalena Ciechońska. - Na kupno lokalu u dewelopera decydują się przede wszystkim ludzie o przychodach wyższych niż średnie. Koszt nabycia nowego mieszkania do wykończenia jest dużo wyższy, niż w przypadku kupna mieszkania na rynku wtórnym - mówi specjalistka Money Expert. - W niektórych lokalizacjach w Warszawie lub Krakowie cena mieszkania deweloperskiego osiąga nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych za metr kwadratowy. Decydując się na budowę z deweloperem, najlepiej wybierać firmy duże, które znane są na rynku od lat. O jakości firmy świadczą zakończone inwestycje - przypomina.

A jakie są zalety kupna nowego mieszkania? - Przez pierwsze dwa lata od podpisania aktu notarialnego wszelkie usterki wykonawca powinien usunąć za darmo. Dodatkowo opłaty na fundusz remontowy będą przez dłuższy czas niskie. Inną zaletą kupna nowych mieszkań jest fakt, że są budowane według energooszczędnej technologii, a więc ich utrzymanie jest ekonomiczne - wymienia Magdalena Ciechońska.

Niektóre agencje nie mają czym handlować

Dlaczego wobec tego mieszkania na rynku wtórnym także drożeją? - Deweloperzy nie są w stanie zaspokoić wysokiego popytu. Ponadto, kupując nowe mieszkanie teraz, klucze dostaniemy np. w grudniu przyszłego roku. Nie wszyscy klienci chcą tak długo czekać. Część z nich szuka więc ofert na rynku wtórnym, na którym mieszkań jest również mało. Dlatego ceny rosną - tłumaczy doradca Money Expert. - Klienci wstrzymują się ze sprzedażą, bo liczą, że przy obecnym tempie wzrostu cen za kilka miesięcy zarobią jeszcze więcej. Niektóre agencje nieruchomości wręcz nie mają czym handlować. Ceny, zwłaszcza w największych miastach, w ostatnim roku wzrosły o około 20 proc. Prognozy na przyszłość są bardziej ostrożne i mówią o 7-8-proc. Najwyższe ceny osiągają mieszkania jedno- i dwupokojowe. Jest ich tak mało, że w Warszawie cena 9 tys. zł za metr kwadratowy nie jest już zaskoczeniem dla kupujących, a w Krakowie nie dziwi 5 tys. za metr kwadratowy. Mało ofert sprzedaży powoduje, że negocjacje są nieskuteczne, a okazje trafiają się sporadycznie - twierdzi Magdalena Ciechońska.

Chcesz kupić dom?

Reklama
Reklama

Teraz to siź opłaca

- Na rynku domów ceny nie zmieniają się tak gwałtownie (w ostatnim roku podrożały o około 5 procent). Zgodnie z prognozami, w przyszłym roku wzrost będzie minimalnie wyższy (w granicach 6-7 proc). Domy nadal są tańsze od mieszkań, dlatego opłaca się je kupować teraz - mówi specjalistka Money Expert. - Dzisiaj ceny domów są umiarkowane, w ostatnim czasie wzrosły niewiele. Należy się spodziewać, że w najbliższych dwóch latach te ceny znacząco wzrosną - potwierdza Katarzyna Cyprynowska, dyrektor w agencji nieruchomości Metrohouse. Wielka płyta trudna do sprzedania

Najłatwiej i najtaniej można kupić mieszkanie w budynkach z tzw. wielkiej płyty. Według danych ostatniego spisu powszechnego, typowe polskie mieszkanie to właśnie lokal w budynku z wielkiej płyty (aż 4 mln z blisko 12 mln mieszkań w kraju). - Najtańsze będą lokale w blokach wysokich (10-, 12-piętrowych). Jeśli dodatkowo są one położone w uciążliwych rejonach miasta, cena może odbiegać od średniej nawet o 25 procent. Z kolei niskie i kameralne bloki mogą być tańsze zaledwie o 3 proc. od murowanych. Z inwestycyjnego punktu widzenia osiedla z wielkiej płyty będą się wyludniać - twierdzi Magdalena Ciechońska. - Coraz częściej w wielkiej płycie zamieszkują mniej zamożne rodziny, które muszą zdecydować się na tańsze mieszkanie. Wielka płyta staje się również najtańszym produktem na rynku wynajmu. Jest przestarzała technologicznie i przez to droga w eksploatacji. Ocenia się, że kondycja wysokich budynków z wielkiej płyty będzie się pogarszała, a wartość ulokowanych tam nieruchomości będzie malała w stosunku do innych mieszkań - zaznacza. Jak wynika z badań specjalistów zajmujących się rynkiem nieruchomości, aż 41 proc. klientów szukających mieszkania na rynku wtórnym wybiera oferty w domach z wielkiej płyty w ostatniej kolejności, a 35 proc. odrzuca takie oferty już na początku. Ze względu na jakość obiektów z wielkiej płyty, aż 76 proc. klientów jest do niej nastawionych niechętnie. W przyszłości lokale w takich budynkach będą jednym z najtrudniejszych produktów do sprzedania.

Jakie więc inwestycje były ostatnio najpopularniejsze? - Zdecydowanie zakup mieszkań na rynku pierwotnym. Jeszcze rok temu inwestorzy indywidualni kupowali mieszkania w Warszawie za 4-4,5 tys. złotych za metr kwadratowy Dzisiaj mogą je sprzedać, w zależności od lokalizacji, po 6-8 tys. zł za metr kwadratowy - mówi dyrektor Cyprynowska z Metrohouse.

Pochodzenie nie ma znaczenia

Zdaniem specjalistów, ostatnio można wyróżnić dwie ścieżki inwestowania na rynku nieruchomości mieszkaniowych. Pierwsza to inwestycje w nowe produkty kupowane na rynku pierwotnym od deweloperów. Ta forma cieszy się powodzeniem wśród inwestorów, którzy kupują od kilku do kilkudziesięciu mieszkań. Takie zakupy łatwiej zrobić na rynku pierwotnym niż wtórnym. Druga grupa nieruchomości inwestycyjnych to apartamenty i mieszkania w starych kamienicach w centrach miast. Dla inwestorów indywidualnych takie nieruchomości to dobra lokata kapitału. Według analityków agencji Metrohouse, nie ma znaczenia czy mieszkanie jest z rynku wtórnego czy pierwotnego. - W swojej ofercie mamy mieszkania dwu-, trzyletnie (czyli też nowe), całkowicie wykończone, które tuż po zakupie można przeznaczyć na wynajem. Koszt kupna wykończonego mieszkania na rynku wtórnym jest taki sam, jak niewykończonego na rynku pierwotnym - mówi Mariusz Kania, prezes agencji Metrohouse. Dodatkowy bonus dla inwestora jest taki, że pieniądze uzyskane z wynajmu pokrywają koszy zarządzania i utrzymania nieruchomości i generują co miesiąc nadwyżkę. Przy zakupie nieruchomości z rynku pierwotnego większość inwestorów nie decyduje się nawet na wykończenie mieszkania i pozostawia je do sprzedaży w stanie deweloperskim. Rynek pierwotny cieszy się większym zainteresowaniem, ponieważ do tej pory brakowało dobrej informacji o ofercie z rynku wtórnego. Teraz się to zmienia - twierdzi prezes Kania.

Reklama
Reklama

Jeśli wierzyć w prognozy specjalistów, inwestorzy indywidualni przez najbliższe 5-10 lat będą dobrze zarabiać na polskim rynku nieruchomości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama