Prokuratura ustaliła, że uchwała rady nadzorczej, na podstawie której w spółce przeprowadzono prywatną emisję 3,9 mln akcji, została sfałszowana. Teraz sąd może podjąć decyzję o anulowaniu wpisu do KRS, rejestrującego akcje serii D. To akcje, które objął Michał Dębski (prezes skierniewickiej Zatry, która składa komputery dla Optimusa), stając się tym samym największym akcjonariuszem spółki. Jeśli okaże się, że walory nie są już ważne, może to być podstawa do unieważnienia wszystkich uchwał podejmowanych przez akcjonariuszy od chwili podwyższenia kapitału Optimusa w czerwcu. Prawnicy twierdzą, że z unieważnieniem uchwał nie powinno być problemu. Na razie akcje serii D są ważne. Zarówno Michał Dębski, jak i osoby, które kupiły od niego udziały, mogą głosować legalnie.
We wtorek wieczorem Komisja Nadzoru Finansowego ukarała byłego prezesa Optimusa Michała Lorenca (tak ustaliliśmy). Ma zapłacić ponad 100 tys. zł za rażące naruszenie obowiązków informacyjnych. Również we wtorek wieczorem areszt opuścił prezes Piotr Lewandowski. Oświadczył, że jest niewinny, a wszystkie zarzuty mu stawiane są bezpodstawne.