Ryzyko spowolnienia globalnego wzrostu gospodarczego nadal uderza w ceny surowców. Skala, a zwłaszcza długość trwania, zwyżki indeksu CRB była w latach 2002-2006 na tyle znacząca, że w najbliższych kilkudziesięciu miesiącach można oczekiwać spadku tego indeksu. Doświadczenie ostatnich 36 lat pokazuje bowiem, że faza B cyklu prezydenckiego (rok przedwyborczy i rok wyborczy) przynosiła, średnio rzecz biorąc, spadek indeksu towarowego w odróżnieniu od fazy A (pierwszy i drugi rok po wyborach), kiedy to wspomniany indeks zyskiwał z reguły na wartości.
Z danych z września tego roku wynika, że udział obrotów akcjami szeroko pojętych spółek surowcowych w obrotach ogółem przekroczył 30 proc. Był więc znaczący, i gdyby założyć, że tak duży kapitał zaangażowałby się obecnie w pozasurowcowy segment spółek efekt dla kursów akcji tych ostatnich firm mógłby być bardzo wyraźny. Uważam, że fundusze inwestycyjne i OFE wycofując się nadal z sektora miedziowo-naftowego angażować się będą w sektorze spółek mogących zyskać na ożywieniu nakładów inwestycyjnych. Najprościej mogą to uczynić, kupując walory firm budowlanych. Myślę, że alternatywnym pomysłem może być zwiększanie udziałów w małych i średnich spółkach nowoczesnych technologii, które na boomie inwestycyjnych powinny także zyskać. W tym kontekście warto zauważyć, że np. że na wykresie siły względnej obliczanego przez PARKIET indeksu TMT w stosunku do PKN nastąpiło wybicie z tworzonej przez prawie 5 lat ogromnej formacji podwójnego dna.
Przyspieszeniu realnego tempa nakładów inwestycyjnych w naszym kraju służy obecna polityka RPP. Z danych za lata 1994-2005 wynika, że między poziomem realnej stopy krótkoterminowej w danym roku a realną zmianą nakładów inwestycyjnych w roku następnym występuje korelacja, na poziomie minus 0,81. Realne stopy na które wpływ ma bank centralny, są w Polsce
nadal na poziomie bardzo niskim na tle danych historycznych.
Okazuje się więc, że nie tylko