Piątkowa reakcja amerykańskich inwestorów na informacje z rynku pracy była kolejnym potwierdzeniem pogarszania się nastrojów na tamtejszej giełdzie. Do wyboru były dwie interpretacje: dobry stan rynku pracy to sygnał przemawiający przeciwko schłodzeniu koniunktury albo czynnik zmniejszający szanse na szybkie poluzowanie polityki monetarnej. Po początkowym wzroście potem indeksy ruszyły w dół, co przekonywało o wciąż utrzymujących się obawach związanych z kosztami pieniądza. Przypomniało też o jednym z kluczowych czynników trwającego od lata wzrostu. To szybko spadająca od początku lipca do końca września rentowność długoterminowych obligacji. Podnosiła atrakcyjność akcji względem bezpiecznych inwestycji i pozwalała z mniejszą obawą myśleć o ewentualnym spowolnieniu tempa poprawy zysków korporacji. Skalę emocji związanych z piątkowymi danymi najlepiej było widać na rynku papierów dłużnych, gdzie dochodowość 10-latek podniosła się o 10 pkt bazowych, do 4,7 proc. Tak duże jednosesyjne zwyżki są rzadkością. Od początku 2003 r. większe ruchy w górę wystąpiły mniej niż 40 razy (4 proc. wszystkich przypadków).

Utrzymująca się presja inflacyjna (będąca jeszcze pochodną wcześniejszego wzrostu cen paliw), rosnące koszty i malejąca efektywność pracy, czy wciąż dobra kondycja sporej części amerykańskiej gospodarki (lepszy od spodziewanego odczyt ISM dla sektora usług, szybki wzrost produkcji przemysłowej) pozwalają przypuszczać, że inwestorzy na rynku obligacji zagalopowali się z dyskontowaniem obniżek stóp. Jeśli tendencja odwróci się i dochodowość znów zacznie się zwiększać, na co wskazuje również analiza techniczna, będzie to niekorzystne dla giełdy. W piątek na wykresie S&P 500 pojawiły się wyraźne sygnały sprzedaży. Przerwana została linia trwającego od lata wzrostu. Indeks znalazł się poniżej 4-tygodniowej średniej, poniżej której nie spadł od drugiej połowy lipca. Wcześniej pojawiły się też wszystkie elementy poprzedzające poprzednie szczyty S&P 500 w ostatnich 2 latach. To zapowiada zniżkę w stronę wiosennej górki ukształtowanej przy 1326 pkt.