Osłabienie dolara na rynkach światowych wspiera waluty rynków wschodzących, a szczególnie waluty w naszym regionie. Kurs USD/PLN spadł w piątek do poziomu 2,9770 i jest bardzo blisko 2,90 - lokalnego minimum z marca 2005 roku. Kurs EUR/PLN ustabilizował się nieznacznie powyżej poziomu 3,8000-3,8200, a do lokalnego minimum z marca 2006 brakuje mu jedynie 7 figur. Z punktu widzenia fundamentów, złoty ma wciąż potencjał wzrostowy. Dane o bilansie handlowym czy też wzroście gospodarczym sugerują długoterminową aprecjację PLN. Traderzy patrzą na ten rynek troszeczkę inaczej, ich horyzont inwestycyjny jest zdecydowanie krótszy. Pozytywny trend złotego powinien utrzymać się w następnych tygodniach. Jednak z punktu widzenia premii za ryzyko, koniec roku powinien być wykorzystany do redukcji długich pozycji w PLN. Aktywa rynków wschodzących znacznie podrożały w ostatnich tygodniach, co oznacza, że ich atrakcyjność inwestycyjna zdecydowanie zmalała. Korekta jest nieunikniona, pytanie, z jakiego poziomu i kiedy. Warto się nad tym zastanowić.