Indeksy rynków wschodzących rozpoczźły testowanie majowych szczytów. Brazylijski Bovespa zbliżył siź w zeszłym tygodniu do historycznego maksimum na mniej niż 2 proc. Co interesujące, stało siź to w momencie, kiedy ekonomiści obniżają prognozy tempa wzrostu PKB na przyszły rok, a publikowane dane wydają siź potwierdzać scenariusz zakładający spowolnienie. Roczny wzrost produkcji przemysłowej wyniósł we wrześniu 1,4 proc., wobec oczekiwań na poziomie 2,5 proc. i 3,3-proc. dynamiki miesiąc wcześniej. Wysoko jest też rosyjski RTS, któremu do majowego szczytu brakuje niecałe 5 proc. W tym wypadku z kolei nie było przeszkodą, że notowania ropy naftowej utrzymują siź w pobliżu 60 USD za baryłkź, choć jeszcze trzy miesiące temu testowały 80 USD. Przeciwko kupowaniu akcji na rynkach wschodzących w niewielkim tylko stopniu działa spadek ceny miedzi, za której tonź, po raz pierwszy od lipca tego roku, płaci siź mniej niż 7 tys. USD. Sygnały sugerujące, że światowa gospodarka zwalnia, są zatem przez inwestorów przynajmniej czźściowo ignorowane. Nie musi to stanowić problemu, jeśli tak jak siź to coraz czźściej zakłada, spowolnienie ograniczy siź głównie do amerykańskiego rynku nieruchomości. Nie ma tutaj jednak wiele miejsca na błąd - żeby usprawiedliwić obecny poziom notowań na rynkach wschodzących kolejne dane z amerykańskiej gospodarki nie mogą już odbiegać w dół od oczekiwań. Inwestorzy nie biorą też chyba dostatecznej poprawki na fakt, że mistrz tzw. miźkkiego lądowania (czyli sytuacji, kiedy tempo wzrostu gospodarczego jest dostatecznie wysokie, żeby uniknąć recesji, a jednocześnie dostatecznie niskie, żeby obniżyć inflacjź), czyli Alan Greenspan, nie rządzi już amerykańską polityką monetarną.

Ważnym czynnikiem sprzyjającym rynkom wschodzącym był w ostatnich tygodniach słabnący dolar. Poniedziałkowy odwrót euro od oporu na 1,29 USD stawia pod znakiem zapytania kontynuację tej tendencji, ale jej nie kończy (patrz: Dollar Index).