Reklama

Negocjacje dotyczące PZU rozpoczną się we wtorek

Holenderskie Eureko dogadało się z ministerstwem skarbu w sprawie terminu spotkania, dotyczącego sporu wokół PZU. Odbędzie się ono 21 listopada

Publikacja: 18.11.2006 07:18

Obie strony będą negocjować, jak rozwiązać konflikt o kontrolę nad PZU. Skarb Państwa ma 55 proc. akcji towarzystwa, Eureko - ok. 33 proc.

W tym roku odbyły się już dwa podobne spotkania, ale nie udało się podczas nich osiągnąć żadnego kompromisu. W związku z wtorkowym spotkaniem przerwane zostało nadzwyczajne walne zgromadzenie ubezpieczyciela (rozpoczęło się 10 listopada). Spekuluje się, że tym razem podczas negocjacji ministerstwo przedstawi Holendrom konkretną propozycję rozwiązania konfliktu. Mówi się nawet o wykupie akcji PZU od Eureko. Źadna ze stron nie chce zdradzać szczegółów dotyczących spotkania.

Zarząd i tak nie dostanie skwitowań

Walne zgromadzenie towarzystwa zostanie wznowione 5 grudnia. Przerwa w obradach, spotkanie Eureko z resortem skarbu czy nawet ewentualna ugoda nie zmieniają sytuacji byłych członków zarządu PZU.

Skarb Państwa nadal stoi na stanowisku, że Cezaremu Stypułkowskiemu, byłemu prezesowi towarzystwa, jego zastępcy Piotrowi Kowalczewskiemu, a także pozostałym członkom zarządu - Ryszardowi Bociongowi, Mirosławowi Szturmowiczowi i Witoldowi Walkowiakowi - powinny zostać cofnięte absolutoria za zeszłoroczną działalność. - MSP nie widzi powodu, dla którego miałoby zmienić swoje stanowisko - informuje Paweł Kozyra, rzecznik ministerstwa skarbu.

Reklama
Reklama

- Kodeks spółek handlowych nie posługuje się pojęciem cofnięcia absolutorium - mówi Magdalena Bystrek, aplikant radcowski z kancelarii Nowakowski i Wspólnicy. - Walne zgromadzenie może oczywiście nie udzielić absolutorium, jeśli akcjonariusze mają określone dowody, np. że zarząd działał na szkodę spółki. I takie sytuacje mają czasem miejsce. - twierdzi Magdalena Bystrek.

Decyzję podejmie sąd

Podczas obrad zgromadzenia pełnomocnik jednego z byłych członków zarządu przedstawił opinię, że absolutoria nie mogą być cofnięte, bo minęło już sześć miesięcy od zakończenia 2005 r., czyli okresu, za który skwitowania zostały przyznane. - KSH mówi wyraźnie, że na zajęcie się skwitowaniami zgromadzenie akcjonariuszy ma pół roku - zauważa Magdalena Bystrek.

Argument ten jednak łatwo obalić. Jeśli po pół roku wyszły na jaw sprawy, o których akcjonariusze wcześniej nie mieli pojęcia, może to być powód do ponownego zajęcia się sprawą absolutoriów dla zarządu. Poprzedni zarząd PZU sędzią we własnej sprawie być nie może. Może natomiast wystąpić do sądu z powództwem, że skwitowanie zostało mu odebrane niesłusznie. - Były członek zarządu jako akcjonariusz spółki nie może głosować w sprawie dotyczącej jego odpowiedzialności wobec spółki, w tym cofnięcia mu absolutorium. Oznacza to również niemożność zaskarżenia takiej decyzji walnego zgromadzenia w trybie powództwa o uchylenie lub unieważnienie uchwały, ponieważ warunkiem złożenia takiego powództwa jest głosowanie przeciw uchwale i zgłoszenie sprzeciwu - mówi Karol Kuch, wspólnik w kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy. Może natomiast, jeżeli wykaże interes prawny, żądać w drodze powództwa o ustalenie, że absolutorium de facto zostało mu udzielone lub zostało nieskutecznie cofnięte - wyjaśnia Kuch.

Wojciech Jasiński, minister skarbu (z lewej) nie zmienił zdania i chce, by cofnięto absolutoria byłym członkom zarządu PZU. Eureko, którego wiceprezesem jest Ernst Jansen, będzie temu przeciwne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama