Fundusze ING bardzo często w tym roku zwiększały i zmniejszały zaangażowanie w firmy giełdowe. Z czego wynika tak duża aktywność? To strategiczny wybór?
Na taką sytuację wpływ ma przede wszystkim wzrost aktywów. Przez cały rok obserwujemy systematyczny napływ nowych środków do funduszy akcji, a jednocześnie jesteśmy świadkami ich przesuwania z podmiotów bezpiecznych do lokujących na giełdzie. Tym samym zwiększa się wyraźnie kwota przeznaczana na inwestycje na GPW. Efektem tego jest przekraczanie progów w akcjonariacie spółek. W naszej filozofii inwestycyjnej jesteśmy bardziej nastawieni na prawidłowy dobór spółek do portfela niż timing, czyli zmiany generalnego zaangażowania funduszu w akcje. Takie podejście w naturalny sposób kieruje naszą uwagę na średnie i małe spółki. W przypadku timingu konieczne jest większe zainteresowanie firmami o dużej płynności, pozwalające szybko wejść na rynek i z niego wyjść.
Czy duża liczba przypadków schodzenia poniżej progów przez fundusze ING jest pochodną takiego podejścia do inwestowania?
Tak. Prawidłowy dobór firm to także sprzedaż tych, których wyceny w wyniku wzrostu kursu giełdowego stają się za wysokie i w efekcie przestajemy widzieć w nich potencjał wzrostowy.
Czym można tłumaczyć fakt, że spółki, w których zmniejszają zaangażowanie fundusze emerytalne rosną bardziej od tych, z których wychodzą fundusze inwestycyjne?