Reklama

Nasza filozofia to prawidłowy dobór spółek

WYWIAD Parkietu Z Ewą Radkowską, p.o. dyrektora inwestycyjnego ING Investment Management, rozmawia Krzysztof Stępień

Publikacja: 18.11.2006 08:07

Fundusze ING bardzo często w tym roku zwiększały i zmniejszały zaangażowanie w firmy giełdowe. Z czego wynika tak duża aktywność? To strategiczny wybór?

Na taką sytuację wpływ ma przede wszystkim wzrost aktywów. Przez cały rok obserwujemy systematyczny napływ nowych środków do funduszy akcji, a jednocześnie jesteśmy świadkami ich przesuwania z podmiotów bezpiecznych do lokujących na giełdzie. Tym samym zwiększa się wyraźnie kwota przeznaczana na inwestycje na GPW. Efektem tego jest przekraczanie progów w akcjonariacie spółek. W naszej filozofii inwestycyjnej jesteśmy bardziej nastawieni na prawidłowy dobór spółek do portfela niż timing, czyli zmiany generalnego zaangażowania funduszu w akcje. Takie podejście w naturalny sposób kieruje naszą uwagę na średnie i małe spółki. W przypadku timingu konieczne jest większe zainteresowanie firmami o dużej płynności, pozwalające szybko wejść na rynek i z niego wyjść.

Czy duża liczba przypadków schodzenia poniżej progów przez fundusze ING jest pochodną takiego podejścia do inwestowania?

Tak. Prawidłowy dobór firm to także sprzedaż tych, których wyceny w wyniku wzrostu kursu giełdowego stają się za wysokie i w efekcie przestajemy widzieć w nich potencjał wzrostowy.

Czym można tłumaczyć fakt, że spółki, w których zmniejszają zaangażowanie fundusze emerytalne rosną bardziej od tych, z których wychodzą fundusze inwestycyjne?

Reklama
Reklama

Głównym powodem sprzedaży akcji w przypadku obu grup instytucji jest chęć zrealizowania zysków. OFE są przy tym mniej chętne do sprzedawania, gdyż notują jedynie napływ świeżych środków. W przypadku TFI przepływy są obustronne i przy zarządzaniu trzeba uwzględniać możliwość odpływu pieniędzy. Z tego powodu fundusze emerytalne rzadziej sprzedają akcje.

W przypadku przekroczeń progów mamy inną sytuację. Spółki "ze stajni TFI" po tym, jak zwiększą one w nich zaangażowanie, idą w górę znacznie bardziej niż firmy kupowane przez OFE.

Wiąże się to zapewne z wielkością napływu w tym roku świeżego kapitału do obu grup instytucji. W relacji do aktywów fundusze inwestycyjne dostają go więcej niż fundusze emerytalne, więc konsekwentnie lokują w przedsiębiorstwa co do których mają przekonanie, że mają przed sobą pomyślną przyszłość. Jeśli zarządzający uznał jakieś walory za atrakcyjne przy cenie 100 zł, to zapewne będzie miał podobne zdanie, gdy osiągną cenę 110 zł.

Podejście oparte przede wszystkim na doborze spółek nie gwarantuje jednak oczywistego sukcesu. Państwa fundusze, nie licząc podmiotu wyspecjalizowanego w lokowaniu w mniejsze firmy, znajdują się raczej w środku stawki pod względem stóp zwrotu. Czy w momencie pogorszenia koniunktury na parkiecie ich udziałowcy mogą liczyć, że w mniejszym stopniu będą podatne na spadek?

Analizując tegoroczne wyniki funduszy należy pamiętać o znacznej różnicy w zachowaniu się w tym roku małych spółek i firm wchodzących w skład WIG20. W czołówce stawki są więc fundusze małych i średnich spółek oraz te o mniejszych aktywach, w których udział small capów jest większy. Strategia polegająca na doborze spółek może oznaczać, że wyniki funduszu będą stabilniejsze.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama