Reklama

Forex zyska, gdy skończy się giełdowa hossa?

Na Foreksie obecnie inwestuje kilkanaście tysięcy osób. Tak wynika z deklaracji firm, oferujących dostęp do tego rynku, bo dokładnych danych nie chcą one zdradzić. Jednak jeśli giełda przestanie przynosić zyski, będzie ich więcej.

Publikacja: 21.11.2006 07:21

Jeśli w przyszłym roku skończy się 3-letnia hossa, to może dojść do powtórki sytuacji z 2001 roku - wtedy skończyła się hossa internetowa i inwestorzy indywidualni w ramach dywersyfikacji portfela zaczęli szukać możliwości inwestycji bardziej ryzykownych, ale i dających większe możliwości zysku - mówi Robert Kosowski, dyrektor marketingu X-Trade Brokers.

Liczą na spekulantów

Firmy foreksowe liczą przede wszystkim na napływ inwestorów, którzy obecnie grają na instrumentach giełdowych, notowanych na GPW. Jest ich około 10 tys.

- Polska giełda daje ograniczone możliwości spekulacji - mówi Marek Rogalski, główny analityk walutowy TMS Brokers. - Chodzi o krótką sprzedaż, która nie jest powszechna. W przypadku pogorszenia się koniunktury pole do zarobków nie będzie wielkie.

Krótka sprzedaż polega na tym, że najpierw pożycza się akcje, które - zdaniem inwestora - powinny stracić na wartości, a potem je sprzedaje. Jeśli spadną, odkupuje się taką samą liczbę walorów i oddaje, a zarobek stanowi różnica między ceną sprzedaży akcji oraz zakupu takiej samej liczby walorów, które się oddaje. Na GPW problemem jest znalezienie instytucji, która zgodziłaby się pożyczyć akcje - najwięksi gracze, np. fundusze emerytalne, praktycznie nie mogą pożyczać walorów. Na foreksie "krótka sprzedaż" jest znacznie łatwiejsza - po prostu sprzedaje się walutę, która ma stracić na wartości, a kupuje inną. Potem dokonuje się odwrotnej operacji.

Reklama
Reklama

Wiźkszy lewar, duży obrót

Także dźwignia finansowa na rynku walutowym może być wyższa niż na giełdzie. Inwestor może kupić walutę o wartości nawet 100-krotnie przewyższającej kwotę angażowanego kapitału. - W przypadku zakupu euro za dolara inwestor wykładając 4000 zł, może dokonać np. 10 transakcji po 100 tys. euro każda, co daje obrót miesięczny w wysokości około 1 mln euro - wyjaśnia Wojciech Zdanowicz z Domu Maklerskiego IDMSA.

Ile trzeba mieć pieniędzy, aby otworzyć rachunek? X-Trade Brokers jest gotów założyć rachunek od kwoty 5 tys. zł. W TMS Brokers trzeba mieć 10 tys. zł, jednak na mniejszą skalę można zacząć inwestować od sumy 2 tys. zł. W Domu Maklerskim IDMSA na razie do otwarcia konta trzeba mieć 2 tys. dolarów lub równowartość w innej walucie, jednak do końca roku suma zmniejszy się do 1,5 tys. zł. - Stanie się tak po zakończeniu prac nad naszą własną platformą, co nastąpi w końcu tego roku - mówi Wojciech Zdanowicz z DM IDMSA

Obecnie przeciętna wartość pojedynczej transakcji wynosi około 100 tys. euro. Największe transakcje indywidualne są zawierane nawet na kilka milionów dolarów.

Waluty to niedoceniana alternatywa dla akcji

Strategia związana z zaangażowaniem na rynku forex jest w Polsce rzadko wykorzystywana do zarządzania aktywami. - A szkoda, bo inwestycje na rynku walutowym w naszym wykonaniu to świetny sposób na dywersyfikację portfeli inwestorów zaangażowanych przeważnie w akcje - mówi Arkadiusz Skóbel, doradca inwestycyjny zarządzający aktywami w Beskidzkim Domu Maklerskim.BDM możliwość skorzystania ze strategii związanej z rynkiem walutowym zaproponował osobom korzystającym z usługi zarządzania aktywami (min. 50 tys. zł) na początku kwietnia br. Od tamtej pory do końca września portfel BDM Forex International zyskał ponad 20 proc. - Średnioroczna oczekiwana stopa zwrotu to 20-30 proc. brutto - zaznacza A. Skóbel. Podobnie jak portfele oparte na akcjach, tak i strategia wykorzystująca handel walutami na rynku forex - skierowana jest do agresywnych graczy. - Ale w przeciwieństwie do giełdy, rynek walutowy daje zarobić przy bardzo wielu scenariuszach rozwoju sytuacji i nie można w jego przypadku mówić o długotermi- nowej hossie czy bessie. W żaden sposób nie jest też powiązany z koniunkturą na rynku akcji - tłumaczy Arkadiusz Skóbel. Jego zdaniem, inwestorzy zazwyczaj słabo zdają sobie sprawę z korzyści wynikających z inwestowania na rynku forex. - Poprzestają na porównaniu stopy zwrotu osiąganej na strategii BDM Forex International z zyskami wypracowywanymi na akcjach w ostatnich kilkunastu miesiącach. I na razie porównanie wypada na korzyść akcji - mówi zarządzający w Beskidzkim DM.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama