Ministerstwo budownictwa nie zgadza się z przedstawionymi przez resort finansów założeniami do nowych przepisów o podatku VAT w branży mieszkaniowej. Chociaż minister Andrzej Aumiller unika jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie, to przyznaje, że ma zamiar rozmawiać o VAT w nadzorowanej przez siebie branży z wicepremier i minister finansów Zytą Gilowską. Jednak z informacji, do których udało się dotrzeć "Parkietowi" wynika, że A. Aumillerowi nie podoba się przedstawiony przez resort finansów pomysł definicji budownictwa społecznego. Dlaczego sprawa jest tak ważna?
Spór o definicję
Kiedy Polska przystępowała do Unii Europejskiej, w traktacie akcesyjnym udało się wynegocjować możliwość stosowania obniżonego do siedmiu procent podatku VAT na mieszkania i usługi remontowe. Jednak prawo takie przysługuje nam tylko do końca 2007 roku. Później podatek od towarów i usług budowlano-remontowych powinien wynosić standardowo 22 proc. Można jednak tego uniknąć, bo unijne przepisy pozwalają państwom członkowskim na stosowanie ulg w VAT w tzw. budownictwie społecznym.
Setki metrów rozbieżności
Okazuje się, że resorty finansów i budownictwa mają różne zdanie o tym, czym tak naprawdę jest budownictwo społeczne. Według założeń MF, obniżonym 7-procentowym VAT-em obłożone mają być mieszkania o powierzchni nieprzekraczającej 120 metrów kwadratowych i domy do 200 m2. Ministerstwo Budownictwa zgłosiło już w tym roku projekt, zgodnie z którym ulgą objęte byłyby domy i mieszkania nawet do 350 metrów kwadratowych.