Czy można zarabiać na hossie lub bessie na rynku akcji, zmianach kursów walutowych, cen towarów, notowań funduszy hedgingowych, towarów czy obligacji, nie ponosząc ryzyka utraty kapitału? Tak. Taką szansę stwarzają produkty strukturyzowane. Specjaliści wieszczą szybki rozwój tego segmentu w Polsce w najbliższym czasie, tak jak to miało miejsce w Europie w ostatnich latach. Tworzy się je albo na konkretne zapotrzebowanie klientów instytucjonalnych, albo licząc na zainteresowanie klientów detalicznych. Wśród głównych zalet wymienia się możliwość dopasowania inwestycji do określonego scenariusza, eliminacji niepożądanego ryzyka związanego ze zmianami, np. kursów walutowych czy stóp procentowych, zapewnienie sobie potencjalnych zysków przy z góry określonym poziomie ryzyka utraty kapitału, brak ograniczeń przy nabywaniu tego rodzaju produktów oraz zróżnicowanie inwestycji w ramach jednego produktu. Charakteryzuje się on ponadto pełną przejrzystością w odróżnieniu np. od jednostek funduszy inwestycyjnych.
Brak jest natomiast definicji produktu strukturyzowanego. Można jednak wyróżnić jego kilka cech charakterystycznych:
n ma z góry zdefiniowany minimalny poziom gwarancji kapitału - często zdarza się, że jest to 100 proc., jednocześnie w niektórych przypadkach gwarantowana może być minimalna stopa zwrotu
n przed dokonaniem zakupu znamy wzór/formułę matematyczną, według której nastąpi wypłata i od której zależeć będzie ostateczna stopa zwrotu
n wartość w momencie wygaśnięcia zależy od zmiany notowań instrumentów finansowych