Kurs papierów Kredyt Banku od końca lipca wzrósł o ponad 14 proc., podczas gdy indeks WIG-Banki zyskał w tym czasie około 6 proc. Widać więc, że polaryzacja występuje nie tylko z perspektywy całego rynku, ale również da się ją zauważyć w poszczególnych branżach. Oprócz Kredyt Banku, przez ostatnie cztery miesiące bardzo dobrze radziły sobie także ING BSK, Bank Millennium. Słabiej prezentowały się Pekao, PKO BP czy BZ WBK. Taka sytuacja stanowi pewne wyzwanie przy określaniu atrakcyjności aktualnej ceny walorów Kredyt Banku. Trzeba rozsądzić, w jakim stopniu na poziom notowań ma wpływ moda na kupowanie akcji z segmentu małych i średnich firm, która w ostatnim czasie przybrała dość wyjątkowe w historii naszej giełdy rozmiary. Znajdują one odbicie w bardzo dużej różnicy zmian indeksów MIDWIG i WIG20.
Walka o rynek
Niewiele jednak pomogłoby Kredyt Bankowi zaliczanie go do grona średnich spółek, gdyby nie korzystne postrzeganie zmian kondycji fundamentalnej. Głównie takie przedsiębiorstwa stają się obiektem zainteresowania inwestorów w tym segmencie rynku. Czy rzeczywiście ostatnie osiągnięcia Kredyt Banku dają podstawy do optymistycznej oceny jego perspektyw? W czym upatrywać szans na podtrzymanie pozytywnych tendencji?
Obecny rok jest dla Kredyt Banku pierwszym od dłuższego czasu, w którym bardziej niż na wewnętrznej restrukturyzacji może się skupiać na rozwoju działalności biznesowej. Co więcej, inwestorzy mają prawo oczekiwać pierwszych efektów realizowanej strategii. Na poziomie zysków są one wyraźnie widoczne. Zysk operacyjny na akcję znacząco poprawił się zarówno w II kwartale, jak i w trzecim. Wzrost wyniósł odpowiednio 35,5 proc. (na tak duży wzrost wpływ miała sprzedaż portfela wierzytelności) oraz 11,6 proc. Na poziomie netto ze względu na rozliczenia podatkowe sytuacja wygląda nieco inaczej. W II kwartale mieliśmy wyraźny wzrost, w kolejnym niewielki spadek.
Jakie elementy składały się na zwiększenie się zyskowności w dwóch ostatnich kwartałach? Wynik odsetkowy trochę spadł w II kwartale, podniósł się o 1,5 proc. w trzecim. We wcześniejszych kwartałach sytuacja wyglądała znacznie lepiej. Podobnie jest w zakresie wyniku z prowizji. Trzeci kwartał był kolejnym z rzędu, w którym odnotowano regres. W pewnym stopniu wiąże się to ze zmianami zasad wyceny księgowej i prezentacji w sprawozdaniach (prowizje są rozliczane w czasie). Jednocześnie znajduje tutaj odbicie polityka banku, nakierowana na zwiększanie skali działania i zwiększania udziałów w wybranych segmentach rynku. Sytuacja byłaby jeszcze gorsza, gdyby nie silny wzrost dochodów związany z dystrybucją produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych. Po lepszym II kwartale w kolejnym Kredyt Bank odnotował spadek wyniku na działalności handlowej i inwestycyjnej. Ubytek był mniej więcej równy poprawie salda pozostałych przychodów i kosztów operacyjnych. W sumie dochody banku obniżyły się zarówno w II kwartale, jak i w trzecim. Po stronie kosztów mamy natomiast niewielki wzrost. Nie jest to niepokojące zjawisko, bo zwiększone obciążenia wiążą się w sporym stopniu ze szkoleniami pracowników czy wydatkami reklamowymi. To ma szanse przynieść korzyści w przyszłości.