Wprowadzenie nowych funkcji do oferowanej przez mBank usługi eMakler spowodowało wczoraj awarię notowań online udostępnianych przez ten bank. Także wczoraj użytkownicy mBanku mieli problemy z logowaniem się do rachunków. Najdłuższa przerwa w dostępie trwała godzinę.
Za niewłaściwe działanie aplikacji do śledzenia notowań ciągłych jest odpowiedzialne tzw. podtrzymywanie sesji - poinformował Maciej Witkowski z mBanku. Funkcja ta została wprowadzona po to, by inwestorzy obserwujący notowania w czasie rzeczywistym nie byli po kilkunastu minutach bezczynności automatycznie wylogowywani z rachunku.
Oprócz tego wczoraj mBank wprowadził też możliwości składania zleceń z limitem aktywacji (stop loss i stop limit). Mimo to na tle innych brokerów zakres usług maklerskich w ofercie mBanku wypada skromnie. Użytkownikom eMaklera to jednak najwyraźniej nie przeszkadza, gdyż ich grono zwiększyło sie już do ponad 30 tys. osób. Dzięki temu mBank może się pochwalić największą grupą internetowych inwestorów w Polsce. Od początku roku zawarli oni już transakcje na około 2,5 mld zł.
Wczoraj w biurze prasowym banku nie udało nam się dowiedzieć, czy inwestorzy zmuszeni w trakcie awarii do składania zleceń przez telefon mogą liczyć na obniżenie prowizji do poziomu obowiązującego w internecie. W telefonicznej mLinii powiedziano nam tylko, że każdy klient może wnioskować o to osobiście.