Reklama

Zanim ostatni zgasi światło?

Dostęp do rynku detalicznego jest obecnie ograniczony przez mono- polistyczne działania dużych operatorów

Publikacja: 01.12.2006 07:51

Od wielu lat na polskim rynku energii oczekuje się poważnych zmian. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że przy obecnej strukturze rynku niemożliwe jest uzyskanie tak bardzo potrzebnych inwestycji finansowych. Zasadniczym problemem jest istniejący brak integracji pionowej polskiej elektroenergetyki, bez której nie będzie możliwa poprawa zdolności inwestycyjnych i konkurowanie na wspólnym europejskim rynku energii. Aby polska energetyka miała dostęp do finansowania niezbędnych inwestycji, konieczne są restrukturyzacja sektora i utworzenie silnych finansowo podmiotów o akceptowalnym przez instytucje finansowe standingu kredytowym.

Zdaniem ekspertów Międzynarodowej Agencji Energii, do 2030 roku zapotrzebowanie na energię wzrośnie na świecie o ponad połowę! Już w ciągu najbliższych pięciu lat ceny energii mogą wzrosnąć o co najmniej 15-20 proc., a opłaty przesyłowe i dystrybucyjne o 5-10 proc. w stosunku do obecnie obowiązujących opłat. Aby temu zapobiec, niezbędne są duże nakłady inwestycyjne na moce wytwórcze oraz sieci przesyłowe i dystrybucyjne.

Na podstawie przedstawionych danych, należy szacować, że w ciągu najbliższych 10 lat nakłady inwestycyjne powinny wynieść 9-14 mld euro, z czego ok. 2-4 mld zostanie przeznaczonych na spełnienie wymogów dotyczących ochrony środowiska, a 7-10 mld - to inwestycje niezbędne do odtwarzania mocy wytwórczych.

Dostęp do rynku detalicznego jest obecnie ograniczony przez monopolistyczne działania dużych operatorów sieciowych. Aby to zjawisko zniwelować, istnieje potrzeba stworzenia precyzyjnych regulacji standaryzujących funkcjonowanie rynku energii elektrycznej. Istniejące kontrakty długoterminowe (KDT) uniemożliwiają swobodny obrót energią, oddziałując negatywnie na rynek.

Program dla elektroenergetyki, który zamierza realizować obecny rząd, zakłada rozwój mechanizmów rynkowych w sektorze energetycznym. Potrzebne są zatem zmiany uregulowań prawnych oraz stworzenie odpowiedniej polityki regulacyjnej (w tym wzmocnienie uprawnień Urzędu Regulacji Energetyki). Konieczne jest także rozwiązanie problemu KDT. Należy mieć nadzieję, że w przyszłości będzie obowiązywała większa swoboda działania firm energetycznych.

Reklama
Reklama

Ważna jest budowa odpowiednio silnych struktur organizacyjnych i prywatyzacja firm energetycznych przy założeniu utrzymania kontroli państwa wobec Polskiej Grupy Energetycznej (emisja giełdowa pakietu mniejszościowego do 35 proc.) oraz przeniesienie własności operatora systemu przesyłowego i wydzielenie operatorów systemów dystrybucyjnych w sposób przejrzysty i przewidywalny.

Nasze firmy energetyczne powinny być też bardziej efektywne. Dążenie do niskich jednostkowych kosztów wytwarzania energii pozwoliłoby na generowanie większych środków własnych, które można przeznaczyć na tak potrzebne inwestycje.

Nie można zapominać o promocji nowych, ekonomicznie efektywnych technologii wytwarzania w oparciu o paliwa krajowe, ot chociażby rozwijanie bezpiecznych i czystych technologii wykorzystania naziemnego i podziemnego zgazowania węgla. Przy tak ogromnym prognozowanym wzroście zapotrzebowania na energię, trzeba bardzo poważnie rozważyć kwestię elektrowni atomowych. Realizacja takiego projektu jest czasochłonna. To ponad 10 lat ponoszenia nakładów bez możliwości wykorzystania tego źródła energii. Stąd też energia atomowa nie jest rozwiązaniem na "tu i teraz".

Przewodniczący sejmowej

komisji gospodarki

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama