Afera obyczajowa w Samoobronie może doprowadzić do rozpadu koalicji. Nie przeszkadza to jednak posłom PiS forsować pomysł powołania komisji do rozpatrzenia projektów ustaw związanych z koalicyjnym programem "Solidarne państwo". Propozycja uchwały w tej sprawie trafi dziś - zgodnie z decyzją marszałka - do Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich. Wcześniej marszałek był zdania, że o losach wniosku powinni decydować wszyscy posłowie.
Dzięki zmianie scenariusza koalicja unika rozgłosu wokół kontrowersyjnej koncepcji. Prawnicy i opozycja ostrzegali już, że szeroki zakres kompetencyjny nowego podmiotu zmniejszy znaczenie branżowych komisji w Sejmie. Doprowadzić to może do sytuacji, kiedy rządowe projekty przechodzą przez parlament bez merytorycznej dyskusji.
PiS ma jednak wszelkie szanse, by przeforsować własną propozycję. W komisji regulaminowej partie koalicyjne mają bowiem dziewięciu członków na siedemnastu posłów.
Wciąż nie wiadomo, jakimi ustawami zajmie się nowa komisja. Rozstrzygać ma o tym Kancelaria Premiera.