Jak dowiedział się "Parkiet", przedstawiciele duńskiego koncernu Royal Unibrew sprawdzają stan techniczny zakładów produkcyjnych giełdowego Hoopa. Na pewno taki audyt przechodzi fabryka w Bielsku Podlaskim. Przyznają to pracownicy, a miasto aż huczy od plotek na temat wejścia nowego inwestora do spółki. Tym samym potwierdzają się nasze informacje o zainteresowaniu Duńczyków jednym z największych polskich producentów napojów i wody mineralnej. Dariusz Wojdyga, prezes Hoopa, pytany o obecność przedstawicieli zagranicznej firmy w zakładach, mówi: - Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Kiedy pytamy, czy negocjuje z Royal Unibrew, odpowiada: - Prowadzimy różne rozmowy.
Dariusz Wojdyga razem z wiceprezesem Markiem Jutkiewiczem są założycielami i największymi akcjonariuszami Hoopa. Wspólnie kontrolują ponad 70 proc. kapitału. Ewentualne wejście dużego inwestora wiązałoby się z pewnością ze sprzedażą dużej części lub wszystkich posiadanych przez nich papierów. To, według naszych informatorów, jest przedmiotem negocjacji z Duńczykami. Później Royal Unibrew miałby ogłosić wezwanie na pozostałe walory.
- Przyznaję, myślimy o wyjściu ze spółki, ale nie mogę określić, czy to stanie się w ciągu roku, czy dziewięciu lat - mówi Dariusz Wojdyga. Uważa, że Hoop jest bardzo perspektywiczną firmą, choć niedocenioną przez inwestorów giełdowych, a akcje są niedoszacowane. Może wobec tego opłacałoby się je sprzedać inwestorowi branżowemu, który zaoferuje lepszą cenę? - Rozważamy różne opcje, które przyniosą korzyści nam jako właścicielom akcji i jednocześnie spółce, którą zarządzamy - mówi D. Wojdyga. Prezes nie wyklucza m.in. nowej emisji. Czy nowe akcje byłyby kierowane do konkretnego inwestora? Tego się nie dowiedzieliśmy.
D. Wojdyga uważa, że jeżeli doszłoby do transakcji, to i tak obydwaj prezesi pozostaliby w Hoopie jako zarządzający. - Nie można przerwać ciągłości kierowania firmą - mówi.