Ceny mieszkań wybudowanych w ostatnich latach (dostępnych na rynku wtórnym) są jeszcze wyższe i przekraczają te, które musimy zapłacić na rynku pierwotnym. Nie ma się co dziwić. - Ostatecznie kupujemy gotowy produkt, w dodatku zwykle już wykończony. Do tego wprowadzamy się "od zaraz", co ma duże znaczenie zwłaszcza dla nabywców mieszkających obecnie w wynajmowanym lokalu - zaznacza Maciej Dymkowski, dyrektor ds. rozwoju w RedNet Property Group - firmie badającej rynek nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce oraz w krajach naszego regionu. - Pieniądze przeznaczane na wynajem mogą oni przeznaczyć na spłatę kredytu, dzięki czemu unikają podwójnego obciążenia domowego budżetu - tłumaczy.
Największy wzrost odnotowano w Krakowie i we Wrocławiu, natomiast najwolniej rosły ceny w Poznaniu. Stolica Wielkopolski zapewne nie uniknie scenariusza znanego Małopolsce i na Dolnym Śląsku. - Deweloperzy przygotowują inwestycje o podwyższonym standardzie i typowe apartamentowce, a te, jeśli nie zajdą nieprzewidziane okoliczności, powinny wywindować w górę stawki płacone za mieszkania. Tym bardziej że chętnych na takie lokale w Poznaniu nie brakuje - mówi Maciej Dymkowski.
Hitem inwestycyjnym ostatnich miesięcy była Łódź. Wzrost średniej ceny metra kwadratowego nowego lokalu wyniósł - w ciągu zaledwie pięciu miesięcy - ponad 25 procent. Motorem tego zjawiska była sprzedaż pierwszych w Polsce loftów. Dzięki inwestycji "U Scheiblera" firmy Opal Property Developments, o Łodzi zrobiło się głośno w Polsce i za granicą. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Przygotowywane są kolejne projekty. Powstają zarówno lofty, jak i apartamenty, zagraniczni i krajowi inwestorzy kupują wszystkie mieszkania, które wpadną im w ręce, a ceny dynamicznie się pną.
Czego możemy oczekiwać w najbliższym czasie? - Polski rynek nieruchomości jest młody. Odbiegamy jeszcze od poziomu cen zachodnioeuropejskich. Z drugiej strony Polska staje się coraz atrakcyjniejszym krajem do realizacji przedsięwzięć biznesowych, a nawet do zamieszkania. Stąd inwestycje w nieruchomości są i będą jednymi z najbardziej opłacalnych - zapewnia Jarosław Szanajca, prezes giełdowego Domu Development, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich. - Dowodem na to jest coraz bardziej widoczna obecność zagranicznych klientów, a także funduszy i instytucji finansowych, które zainwestowały właśnie na polskim rynku nieruchomości. Perspektywa kolejnych 10 czy nawet kilkunastu lat to rozwój rynku nieruchomości. Być może ceny nie będą rosnąć tak szybko jak obecnie, ale zmienią siź standardy - twierdzi prezes Szanajca. - Dzisiaj możemy mówić o ogromnych zmianach, jakie nastąpiły w trakcie ostatnich np. 5 lat. Najbliższe lata to czas wyzwań dla deweloperów i realizowania nieruchomości wybiegających pod wieloma względami ponad dotychczasowe rozwiązania.
Podobnego zdania jest dyrektor Dymkowski z RedNet Property Group. - Rekordowe ceny gruntów oraz problem z rękami do pracy w budownictwie skłaniają do wniosku, że nie ma co liczyć na gwałtowne wyhamowanie wzrostu. Optymizmem napawa jedynie twarde stanowisko ministra budownictwa w kwestii definicji budownictwa społecznego - mówi. - Można mieć nadzieję, że przynajmniej VAT pozostanie bez zmian - dodaje.