[email protected]
Karkosikowie zwyciężyli w naszym rankingu dzięki drobnym inwestorom indywidualnym. To oni wywindowali notowania NFI im. E. Kwiatkowskiego z niecałych 5 zł do prawie 40 zł, po tym jak kontrolę nad nim przejął Roman Karkosik. Choć ostatnie dni nie są już dla funduszu tak udane, to w dalszym ciągu giełdowa wycena ponad 20-krotnie przewyższa aktywa netto. Gdyby jedna akcja spółki wciąż kosztowała 5 zł, najbogatszym giełdowym inwestorem byłby w zestawieniu "Parkietu" Michał Sołowow.
W przyszłym roku zmiany
Ciekawie wygląda porównanie wyników finansowych spółek, które decydują o majątku największych giełdowych inwestorów. Liderami pod względem zysków są firmy M. Sołowowa - przez ostatnie cztery kwartały Barlinek, Cersanit i Echo zarobiły łącznie 456 mln zł. Aktywa netto tych spółek przekraczają 2 mld zł. Boryszew, Skotan i Alchemia, które decydują o wynikach "holdingu" Karkosików, zarobiły łącznie 345,6 mln zł. Ich aktywa netto nie przekraczają 1 mld zł.
Imperium Karkosików opiera się na branży chemicznej (Boryszew), metalurgicznej (Alchemia) oraz obietnicach rozwinięcia produkcji biopaliw przez Skotan. W przypadku spowolnienia wzrostu gospodarczego, którego oczekują specjaliści, przynajmniej w I połowie 2007 r., notowania wszystkich trzech spółek mogą się obniżyć. Choć portfel Michała Sołowowa jest bardziej zróżnicowany (Cersanit produkuje ceramikę sanitarną i płytki, Barlinek podłogi drewniane, Echo prowadzi działalność dweloperską, a Dwory są firmą chemiczną), to również one mogą ucierpieć. Szczególnie niebezpieczny jest spekulacyjny bąbel narosły wokół firm deweloperskich - jego pęknięcie pociągnie w dół spółki, których kursy rosną bez opamiętania, ale także firmy o ustabilizowanej działalności. To przyszłorocznym faworytem rankingu czyni Leszka Czarneckiego. Banki mają na naszej giełdzie specjalny status - ich kursy potrafią utrzymywać się wysoko mimo gorszej koniunktury.
Trzeba mieć miliard