Reklama

Niższa od prognoz inflacja w końcu roku oddala podwyżki stóp

Leszek Balcerowicz kończy kadencję prezesa NBP z inflacją wynoszącą zaledwie 1,5 procent. Tak niski wzrost cen zmniejsza ryzyko podwyżek stóp procentowych

Publikacja: 03.01.2007 07:27

W grudniu 2006 r. ceny były o 1,5 proc. wyższe niż rok wcześniej - wynika z opublikowanych wczoraj szacunków Ministerstwa Finansów. Jeszcze kilka tygodni temu resort spodziewał się, że w całym ubiegłym roku wzrost cen mógł wynieść 1,8 proc.

1,5 proc. na koniec kadencji

Jeśli szacunki ministerstwa okażą się trafne (a zwykle tak właśnie jest), będzie to oznaczać, że na zakończenie sześcioletniej kadencji Leszka Balcerowicza w Narodowym Banku Polskim inflacja zmieściła się w dolnym przedziale celu Rady Polityki Pieniężnej (celem RPP jest inflacja na poziomie 2,5 proc., ale rada dopuszcza odchylenia w górę w i dół o 1 pkt proc.).

- Fakt, że wzrost cen był niższy od prognoz, zawdzięczamy tanim paliwom oraz niskim cenom żywności - tłumaczy Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK. - Cały czas widać, że rosnący popyt wcale nie przyśpiesza wzrostu cen - dodaje.

Podwyżki stóp

Reklama
Reklama

mniej prawdopodobne

Według Bielskiego, w tym roku inflacja nieco wzrośnie, ale ponieważ poziom wyjściowy będzie niższy, to wzrost również będzie mniejszy niż można się było spodziewać jeszcze kilka tygodni temu. To zaś będzie miało konsekwencje dla polityki pieniężnej. - Nie spodziewam się w tym roku ani jednej podwyżki stóp procentowych - mówi analityk BZ WBK.

Bartosz Pawłowski z ING Banku Śląskiego nie jest aż takim optymistą. - W pierwszych miesiącach tego roku inflacja będzie rosła. Ministerstwo Finansów prognozuje teraz - i my się z tym zgadzamy - że w marcu wzrost cen może wynieść 2,1-2,3 proc. To z pewnością nie będzie windować oczekiwań podwyżek stóp. Ale jedna podwyżka w II kwartale jest możliwa - uważa Pawłowski.

Trudno o uzasadnienie

Podobnie sądzą inwestorzy - oczekują jednej lub dwóch podwyżek stóp. Zdaniem Pawłowskiego, rynkowe przewidywania są uzasadnione tym, że - mimo niskiej inflacji - część członków Rady Polityki Pieniężnej cały czas mówi o konieczności podwyżek stóp procentowych.

Według analityka ING BSK, jeśli RPP nie podniesie stóp w kwietniu bądź maju, to później o podwyżki będzie już bardzo trudno. Dlaczego? - Inflacja raczej nie będzie już rosnąć, a przy spadku inflacji o argumenty uzasadniające wzrost stóp byłoby bardzo trudno - dodaje Pawłowski.

Reklama
Reklama

Nowy koszyk obniży inflację?

Według B. Pawłowskiego, inflacja może okazać się jeszcze niższa. Na początku każdego roku Główny Urząd Statystyczny przeszacowuje bowiem koszyk towarów i usług, na podstawie którego obliczana jest inflacja. W ubiegłym roku ceny według "nowego" koszyka rosły wolniej niż według "starego". - Niewykluczone że w 2007 r. będzie podobnie - sądzi analityk ING BSK.

W ubiegłym roku różnica nie była jednak duża. Według wstępnych danych, w styczniu 2006 r. roczna inflacja wynosiła 0,7 proc. Po przeliczeniu cen z użyciem nowego koszyka, "zmalała" do 0,6 proc.

Większa część roku poniżej celu

Zgodnie z założeniami polityki pieniężnej, inflacja powinna cały czas mieścić się w celu (2,5 proc. z tolerancją w górę i w dół o 1 pkt proc.). Tymczasem w 2006 r. bankowi centralnemu sztuka "trafienia do celu" udała się tylko trzy razy. W pierwszych miesiącach ub. r. inflacja nie przekraczała nawet 1 proc. Wśród przyczyn niskiej dynamiki cen wymieniano zmniejszenie marż przez branżę paliwową oraz obniżki cen mięsa w następstwie embarga na eksport do Rosji i Ukrainy. Powyżej 1 proc. inflacja wzrosła dopiero w lipcu, by w sierpniu, wrześniu i grudniu znaleźć się w celu RPP. Ostatni wzrost to po części "efekt bazy" - spowodowany przez niską inflację z przełomu 2005 i 2006 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama