Czy uda nam się wykorzystać wszystkie pieniądze z Unii Europejskiej, które trafiły do Polski w latach 2004-2006?
Do tej pory żadnemu krajowi członkowskiemu Unii Europejskiej nie udało się wykorzystać 100 proc. przyznanych mu środków pomocowych. Tak więc stuprocentowe wykorzystania funduszy unijnych przekazanych Polsce na lata 2004- -2006 będzie na pewno trudnym zadaniem. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że w najbliższych dwóch latach będziemy świadkami nakładania się na siebie dwóch perspektyw finansowych. Do wydania pozostanie część pieniędzy z okresu 2004-2006, a jednocześnie rozpoczniemy wdrażanie programów operacyjnych na lata 2007-2013.
Chcę jednak podkreślić, że bardziej istotne niż to, czy wydamy 97, 99 czy 100 proc. środków, są cele, jakie za ich pomocą chcemy osiągnąć. Najważniejsze jest to, czy fundusze unijne dadzą naszej gospodarce silny impuls prorozwojowy. Jednym zdaniem - czy pieniądze te uda nam się dobrze wydać.
Ale jeśli ich nie wydamy, to zostaną stracone. Już w 2006 roku istniało zagrożenie, że możemy stracić pierwsze euro. Udało się tego uniknąć w ostatniej chwili.
Rzeczywiście, pomimo ogromnego zainteresowania wśród projektodawców możliwością uzyskania unijnych dotacji, początki realizacji programów i projektów finansowanych ze środków strukturalnych nie były łatwe. Gdy w październiku 2005 roku obejmowałam stanowisko ministra rozwoju regionalnego, sytuacja była bardzo zła. Wykorzystanie funduszy strukturalnych było niepokojąco niskie. Kształtowało się na poziomie 4,3 proc. całości przyznanej Polsce kwoty. Przez ostatni rok podjęliśmy ogromny wysiłek wdrożenia programu naprawczego, zmierzający do przyspieszenia realizacji projektów i ich rozliczania, m.in. poprzez odbiurokratyzowanie procesu przyznawania i wykorzystywania środków unijnych.