Reklama

Te pieniądze musimy dobrze wydać

Z Grażyną Gęsicką, ministrem rozwoju regionalnego, rozmawia Mariusz Gawrychowski

Publikacja: 03.01.2007 08:04

Czy uda nam się wykorzystać wszystkie pieniądze z Unii Europejskiej, które trafiły do Polski w latach 2004-2006?

Do tej pory żadnemu krajowi członkowskiemu Unii Europejskiej nie udało się wykorzystać 100 proc. przyznanych mu środków pomocowych. Tak więc stuprocentowe wykorzystania funduszy unijnych przekazanych Polsce na lata 2004- -2006 będzie na pewno trudnym zadaniem. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że w najbliższych dwóch latach będziemy świadkami nakładania się na siebie dwóch perspektyw finansowych. Do wydania pozostanie część pieniędzy z okresu 2004-2006, a jednocześnie rozpoczniemy wdrażanie programów operacyjnych na lata 2007-2013.

Chcę jednak podkreślić, że bardziej istotne niż to, czy wydamy 97, 99 czy 100 proc. środków, są cele, jakie za ich pomocą chcemy osiągnąć. Najważniejsze jest to, czy fundusze unijne dadzą naszej gospodarce silny impuls prorozwojowy. Jednym zdaniem - czy pieniądze te uda nam się dobrze wydać.

Ale jeśli ich nie wydamy, to zostaną stracone. Już w 2006 roku istniało zagrożenie, że możemy stracić pierwsze euro. Udało się tego uniknąć w ostatniej chwili.

Rzeczywiście, pomimo ogromnego zainteresowania wśród projektodawców możliwością uzyskania unijnych dotacji, początki realizacji programów i projektów finansowanych ze środków strukturalnych nie były łatwe. Gdy w październiku 2005 roku obejmowałam stanowisko ministra rozwoju regionalnego, sytuacja była bardzo zła. Wykorzystanie funduszy strukturalnych było niepokojąco niskie. Kształtowało się na poziomie 4,3 proc. całości przyznanej Polsce kwoty. Przez ostatni rok podjęliśmy ogromny wysiłek wdrożenia programu naprawczego, zmierzający do przyspieszenia realizacji projektów i ich rozliczania, m.in. poprzez odbiurokratyzowanie procesu przyznawania i wykorzystywania środków unijnych.

Reklama
Reklama

W ramach prowadzonych działań wprowadzono kilkaset usprawnień dla beneficjentów, dotyczących zarówno składania wniosków o pieniądze z Unii, jak i zakresu realizacji i rozliczania projektów. Ponadto, przeprowadziliśmy zmiany w aktach prawnych kluczowych dla powodzenia absorpcji środków - ustawie Prawo zamówień publicznych oraz ustawie o Narodowym Planie Rozwoju. Zapisy tych dwóch ustaw w ich poprzednim kształcie w istotny sposób opóźniały wydawanie pomocy finansowej z UE.

Ile pieniędzy z funduszy unijnych udało się wydać w 2006 roku?

Do końca 2006 roku chcielibyśmy, aby stan płatności zbliżył się do poziomu około 30 proc. alokacji na lata 2004- -2006. Na obecnym etapie wdrażania funduszy unijnych widać już konkretne efekty działań i wysiłków podejmowanych w ciągu minionego roku przez rząd. Znacząco wzrosła kwota środków przekazanych beneficjentom. Według wstępnych danych z końca listopada, wydaliśmy już blisko 9,1 mld zł, co daje nam ponad 27 proc. wszystkich pieniędzy, które Polska ma w swojej dyspozycji na lata 2004-2006. Oznacza to ponad 5-krotny wzrost w stosunku do stanu z października 2005 r.

27 procent to nieco powyżej planu minimum. W których działaniach można spodziewać się kłopotów z wydawaniem unijnych pieniędzy, tak jak to miało miejsce w ubiegłym roku z Sektorowym Programem Operacyjnym Transport?

Jeszcze na początku 2006 roku zagrożenie utratą środków istniało w programach operacyjnych współpracy przygranicznej INTERREG III A. Jednak w wyniku działań ministerstwa zmierzających do przyspieszenia wydatkowania funduszy w tych programach, jak np. bezpośredni monitoring projektów i rozwiązywanie problemów dotyczących konkretnych beneficjentów, ich realizacja jest znacznie zaawansowana. W dwóch programach zarządzanych przez Polskę środki nie zostaną utracone. Natomiast w pięciu programach, w których instytucje zarządzające umiejscowione są w krajach partnerskich, ryzyko utraty środków przyznanych Polsce jest niewielkie. Ostatecznie zostanie to rozstrzygnięte po rozliczeniu wniosków płatniczych przez Komisję Europejską złożonych do końca grudnia 2006 roku. We wszystkich programach operacyjnych konieczne jest zdecydowane przyśpieszenie wydatkowania. Pamiętajmy, że w 2007 i 2008 roku musimy wydatkować 70 proc. alokacji z perspektywy finansowej 2004-2006. Trudno jest mi w tym momencie jednoznacznie wskazać te programy, w których możemy mieć z tym problem.

Czyli ile pieniędzy trafi w tym roku do beneficjentów?

Reklama
Reklama

Nasza prognoza na przyszły rok zakłada dwa warianty. Według pierwszego do beneficjentów trafi 13,3 mld zł, a według drugiego - 15,7 mld zł. Ten drugi wynik będzie z pewnością trudniejszy do osiągnięcia, ale jest bardziej pożądany z punktu widzenia sprawnego wydatkowania pieniędzy wspólnotowych w ostatnim roku realizacji programów z perspektywy 2004- -2006, czyli 2008 r.

Jakie działania ma zamiar podjąć resort rozwoju, by zdyscyplinować te instytucje, które opóźniają wydatkowanie pieniędzy unijnych?

Poszczególne instytucje wdrażające nie podlegają nam, dlatego też nie mamy prawnych możliwości dyscyplinowania tych, które najsłabiej wydają środki unijne. Jednak przeprowadzamy comiesięczną analizę realizacji prognozy wydatkowania pieniędzy z funduszy strukturalnych w 2006 r., przyjętą przez rząd w marcu, oraz przedstawiamy jej wyniki Radzie Ministrów, przed którą szefowie poszczególnych resortów czy agencji ponoszą odpowiedzialność.

Czy resort będzie postulował odbieranie "spóźnialskim" środków unijnych i przesuwanie ich na przykład na dotacje dla przedsiębiorców?

Od tego roku będziemy mieli bardzo ograniczone możliwości przesunięć środków, bo tak naprawdę poważnych zmian mogliśmy dokonywać tylko do końca 2006 roku. Ostatnią tego typu realokacją było przesunięcie około 150 mln zł z działania finansującego informatyzację administracji publicznej właśnie na dotacje inwestycyjne dla firm. Nie oznacza to jednak, że nie możemy niczego zmieniać. Będziemy mogli dokonywać przesunięć pieniędzy między działaniami w ramach poszczególnych priorytetów. Takie zmiany są łatwiejsze do przeprowadzenia, bo nie wymagają zgody Komisji Europejskiej.

Jakie ułatwienia w wydatkowaniu pieniędzy unijnych zamierza wprowadzić ministerstwo w tym roku?

Reklama
Reklama

Wszystkie nasze starania idą w kierunku dalszego upraszczania procedur, szczególnie związanych z rozliczaniem oraz sprawozdawczością. Trzeba jednak zauważyć, że w wielu przypadkach przyczyny opóźnień w płatnościach są po stronie beneficjentów - ich wnioski zawierają błędy, są przesyłane nieregularnie, często opóźniane, poprawki nanoszone są bardzo długo. Przyczyny opóźnień w realizacji projektów, które tkwiły bezpośrednio w systemie absorpcji środków unijnych, w większości udało nam się usunąć. Obecnie przyczyny opóźnień tkwią przede wszystkim na zewnątrz systemu wdrażania. Związane są z krajowym prawem niedostosowanym do realizacji inwestycji w Polsce. Ich usuwaniem także się zajęliśmy. Znowelizowaliśmy ustawę Prawo zamówień publicznych, toczą się prace nad kolejną nowelizacją tej ustawy, co przyspieszy realizację projektów. Jestem przekonana, że ich efekty będą coraz bardziej widoczne.

fot. A. Cynka

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama