Rosyjska część zarządu EuRoPol Gazu zaskarżyła decyzję prezesa Urzędu Regulacji Energetyki o wysokości tegorocznych opłat za przesył gazu przez Polskę do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - dowiedział się "Parkiet". - Otrzymaliśmy pismo, w którym część kierownictwa spółki, za naszym pośrednictwem, złożyła taki wniosek - potwierdza biuro prasowe URE. To kolejny rozdział opisywanego przez "Parkiet" polsko-rosyjskiego konfliktu wokół spółki, która jest właścicielem polskiego odcinka rurociągu jamalskiego - głównej drogi tranzytowej rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej.

- Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tą sytuacją. Zażądaliśmy omówienia tej kwestii na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej - mówi Tomasz Fill, rzecznik Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, które - tak jak rosyjki Gazprom - ma 48 proc. udziałów w EuRoPol Gazie. Tomasz Fill dodaje, że prezes PGNiG, który jest jednocześnie szefem rady nadzorczej polsko-rosyjskiej spółki, zwołał na 16 stycznia posiedzenie RN firmy, na którym ta kwestia zostanie poruszona.

Jak pisaliśmy, w połowie grudnia prezes URE zaakceptował taryfę EuRoPol Gazu na 2007 rok. Na przełomie listopada i grudnia polska, a następnie rosyjska część zarządu firmy złożyły sprzeczne wnioski taryfowe. Rosjanie chcieli obniżenia opłat za przesył rosyjskiego gazu, a Polacy ich utrzymania. Prezes URE zażądał od spółki zweryfikowania propozycji taryf. Polska część zarządu przedstawiła poprawiony wniosek

15 grudnia przed południem. Kilka godzin później, na chwilę przed wymaganym prawem terminem, szef urzędu nadzorującego nasz rynek energii zatwierdził nowe taryfy tranzytowe. Ta decyzja nie spodobała się rosyjskiej części zarządu.