Skłonność Polaków do lokowania pieniędzy w bankach rośnie - wynika z badań CBOS-u. Ta gotowość jest większa wśród ludzi z wyższym wykształceniem.
Najbardziej popularną formą lokowania oszczędności są rachunki na żądanie i rachunki oszczędnościowo-rozliczeniowe. Posiadanie tego typu rachunków w bankach deklaruje ponad jedna trzecia ankietowanych (34 proc.). Co piąty badany ma indywidualną polisę ubezpieczeniową na życie. Swoje oszczędności Polacy lokują także w złotowych rachunkach terminowych (17 proc. ankietowanych).
Jednakową popularnością cieszą się książeczki oszczędnościowe oraz inwestycje w ziemię i nieruchomości (po 10 proc.). Najmniej Polaków (7 proc.) deklaruje, że najchętniej przechowuje swój majątek w formie biżuterii bądź kosztowności.
CBOS pytał także ankietowanych o to, jak radzą sobie z kłopotami finansowymi. Większość pytanych (64 proc.) odpowiedziała, że w trudnej sytuacji materialnej ogranicza wszystkie wydatki. Zdecydowanie rzadziej zwracamy się o pomoc do kogoś z rodziny (16 proc.). Po oszczędności sięga 13 proc. badanych. Tyle samo pożycza pieniądze od znajomych, w banku, miejscu pracy lub szuka dodatkowego zatrudnienia.
Zdaniem CBOS-u, widoczny jest spadek liczby gospodarstw domowych, które w miesiącu poprzedzającym badanie musiały radzić sobie z trudnościami finansowymi. Obecnie 28 proc. gospodarstw nie przeżywa żadnych kłopotów. W porównaniu z deklaracjami sprzed trzech lat jest to wzrost o 17 punktów proc. Badanie przeprowadzono od 2 do 5 listopada 2006 r. na liczącej 979 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych Polaków.