Gant Development - taką nazwę przyjmie giełdowa spółka, jeśli zaakceptują ją akcjonariusze podczas nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, zwołanego na 16 stycznia. - Gant od 1998 r. prowadzi działalność deweloperską, jednak wciąż sporo osób kojarzy nas głównie z działalnością kantorową. Chcemy być natomiast jednoznacznie utożsamiani z deweloperką - tłumaczy Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta.
NWZA zajmie się również zmianami w radzie nadzorczej. Jak informuje D. Małaszkiewicz, do nadzoru mają wejść osoby z doświadczeniem zdobytym w instytucjach finansowych. Będą wspierać Ganta w pozyskiwaniu funduszy na nowe inwestycje. A potrzeby spółki są ogromne. - Szacujemy, że na realizację naszych projektów będziemy potrzebować około 200 mln zł. Będziemy zadowoleni, jeśli uda nam się tę sumę pozyskać z planowanych emisji akcji i obligacji - mówi prezes.
Prospekt jest już pisany
Najbliższe NWZA ma właśnie wydać zgodę na emisję ponad 1,86 mln akcji serii K. Walory te będą oferowane instytucjom finansowym w ramach oferty publicznej. - Prace nad prospektem emisyjnym już trwają - informuje D. Małaszkiewicz. Biorąc pod uwagę bieżącą wycenę rynkową Ganta (wczoraj jego kurs wyniósł 54,75 zł), spółka mogłaby pozyskać z tej emisji nawet ok. 100 mln zł.
Podobny zastrzyk może zapewnić Gantowi emisja papierów dłużnych. Jak informuje D. Małaszkiewicz, wstępne rozmowy z potencjalnymi nabywcami obligacji miały już miejsce. Wiążące zapisy byłyby przyjmowane prawdopodobnie w terminie zbliżonym do oferty publicznej akcji.